Miało nie być posta dziś, żeby nie zanudzać Was kolejną historią o oglądaniu kaczek:
ale jak siedziałem potem na kocyku wydarzyła się przygoda! Poznałem Samuraja! Siedzimy z mamą w słońcu na kocu (tata kisił się na ławce w cieniu, rodzice już tak mają, że w niczym się nie mogą zgodzić) i nagle mama zobaczyła skradający się do nas cień. Ja nie miałem okularów słonecznych więc nie mogłem zauważyć, że co jakiś czas cien przesuwał się w naszą stronę. Aż nagle nad kocem pojawiła się 80 centymetrowa postać Samuraja! Na początku były podchody na kocu i zabieranie zabawek (pozwoliłem jej się pobawić moimi, bo swoich nie wzięła ze swojego wózka). Potem pokarmiliśmy się nawzajem chrupkami, a na koniec pogadaliśmy w języku zrozumiałym tylko dla nas. Rodzice pogadali z tatą Samurajki, okazało się, że są Hiszpanami, a Samurajka ma 15 miesięcy.
ps. Buziaki dla Babci Krysi!
6 komentarzy:
No proszę pierwszy kontakt Antosia z dziewczynką, ciekawe co sobie powiedzieli.....hi..hi:-)))samurajka bardzo ładna nawet spodenki miała oryginalne no i włoski upięte na główce....fajnie...fajnie.
No proszę, poprzednio dwie Koreanki, teraz Hiszpanka, a nie zapominajmy o pozostawionej w Polsce Ani. Antoś prowadzi bujne życie towarzyskie:), a Hiszpankę - Samurajkę wyraźnie podrywa -uśmiechy, poczęstunki, rozmowy i zupełna swoboda... Tak trzymać, Pacałku kochany.
Suer Antoś :) wyraźne ożywienie na widok koleżanki i zabawkami się podzieliłeś i jedzeniem :)) przez żołądek do serca hehe brawo
w Polsce Ania, Kalina, Emilka... :)
A po ostatnim zdjęciu.. pewnie był całus ;p
Kurde Antek...te kocie ruchy zalotne :D.
Prześlij komentarz