No to mam już pół zęba, taka falbanka się w końcu wydostała, boli strasznie, ale dam radę, jeszcze tylko kilka lat i będę miał wszystkie. A skoro mam zęba, to mogę już jeść chleb.
A tak poza tym to mamo, a co Ty myślisz, że ja nie umiem czytać? Że jak kupisz mi w sklepie "wszystko za 1,5 euro" śliniak z napisem mały potwór, to, że się nie skapnę? Otóż wiem, co tam jest napisane, ale wiedz, że Ci wybaczam, bo nie chciałaś mi kupić tego drugiego różowego.
Idę spać, bo za pół godziny będą dziadki, bo już wylądowali i są w autobusie i rano będę się z nimi bawił, a mama i tata będą spaaaaaać. :)
Aha, no i od razu widać, że babcia Irenka i dziadek Tosiek w podróży, a Miłcia też się włóczy po Czechach, bo na blogu cisza, a reszta wujków, ciotek i dziadek to leniwce i nie chcą mi komentarzy pisać :)
2 komentarze:
Gratulacje ząbkowej firanki!!! Się będzie działo jak już cały jeden urośnie! może ciotka już w czerwcu zobaczy odobiscie:)
Niesamowite. Pół zęba, a już Pacałek bierze się do jedzenia chleba! To ciekawe, co będzie gryzł, kiedy mu już wszystkie wyrosną:).
Prześlij komentarz