piątek, 23 maja 2014

Załatwienia na mieście

Dziś poszliśmy z mamą i ciocią do irlandzkiego ZUSu, ale kolejki były takie, że nie udało się nic załatwić. Strasznie mnie nużą i nudzą takie urzędowe sprawy, więc nie dziwota, że w drodze powrotnej (a dokładnie już po wejściu do bloku) przybiłem gwoździa. Ale za to w jakim stylu!



2 komentarze:

Unknown pisze...

Widzisz Antek! Nawet Ty wiesz że ZUS jest taki interesujący, że idziesz spać.

TONY pisze...

Rzeczywiście, styl jest niesamowicie i doskonale zabawny! To całkiem tak, jak w piosence Beatlesów "Noc po ciężkim dniu".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...