Wieczorem za to poszliśmy do tajskiej restauracji z rodzicami i znajomymi taty z pracy. Znów słyszałem, że jestem cudowny i że mam bardzo inteligentny wyraz twarzy. Bo oczywiście zamiast prezentować swoje zęby w pięknym uśmiechu, lustrowałem każdego po kolei moim groźnym spojrzeniem. W restauracji najbardziej podobało mi się w toalecie, na krzesełku tym razem nie chciałem siedzieć, więc albo u mamy albo u taty na rękach. Udało mi się rozlać piwo i wymusić na mamie jak tylko zjadła a raczej wciągnęła swoje krewetki, żeby wyszła ze mną na zewnątrz, bo tam grali na gitarach i był piękny zachód słońca. W drodze powrotnej chcieliśmy zadzwonić z kontrolą do dziadków z Poręby, ale okazało się, że już była 22! Tak ten czas szybko zleciał. Więc w domu szybkie mycie dupki, kaszka cycuś i lulu. Spałem aż do piątej bez przerwy, co zalicza się do bardzo udanych i ładnie przespanych nocy.
W ogóle w tym tygodniu spędzamy czas bardzo intensywnie, więc dwa razy mama myła mnie tylko w umywalce, bo nie było czasu na zabawy w wannie.
Dziś też mamy wieczór zajęty, bo gramy w pokera u wujka Jana z Rumunii Jutro sobota, więc pewnie jakaś wycieczka. No a w niedziele dzień dziecka, ciekawe co rodzice planują sesesesese. Tato a Ty nie rób sobie żartów ze mnie, że do zoo idziemy. Ty bałeś się Lajkonika, a byłeś dużo starszy ode mnie.
Zdjęć nie mam, ale filmik ze spaceru. Tam:
i z powrotem.
4 komentarze:
No to bardzo intensywnie i nie nudzicie się :) Antosiu oswajaj się jak najwięcej prze wakacjami żebyś miał luzik jak przylecisz do dziadków lili, froda, i nowych ciotek i wujków ;0). My dzis spędzimy trochę czasu u Ciotki Edyty na torciku a później babcia siatkóweczka i inne zajecia. Sprzątania jeziora nie będzie bo strasznie zimno u nas i leje. A Majulka była dziś na wycieczce w Brzesku hehe ale szczegółów jeszcze nie znam :) buziaki dla wszystkich !!!
a i szkoda że nowym koleżankom nie zrobiła mamusia zdjęcia :)może następnym razem
kurde,narobilas smaka z tym tajskim... w sumie i tak nie mam pomyslu na obiad...
Ja to się wcale nie dziwię, że takiego ładnego chłopaka podrywają cudzoziemki, w tym Koreanki, i to nawet po dwie naraz:). Czyli Antoś ma wrażeń co niemiara, i na dodatek zaszalał w pubie, rozlewając piwo... A mnie coś się obiło o uszy, że i ciepnął jakąś zabawką do zupy. Oj, będzie z niego niezły urwis, jak dorośnie! A na takie niewiniątko wygląda... Życzę Mu wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka!
Prześlij komentarz