poniedziałek, 17 marca 2014

Sobota urodziny mamy

Świętowanie urodzin mamy zaczeliśmy od spaceru na food market, bo brakowało kilku składników na wieczorną imprezkę. Tata jak zwykle zjadł ostrygę, tym razem musiał sam ją otworzyć. Mama jak zwykle kupiła oliwki i jajka od szczęśliwych kur dla mnie (tym razem kupiła sobie jeszcze pyszną potrawę z tofu i warzyw). Ja jak zwykle usnąłem a przed zaśnięciem posłuchałem sobie fajnego koncertu:



Na targu spotkaliśmy ciocię i wujka i wykorzystując piękną pogodę w drodze do domu zahaczyliśmy o pub. Trzeba było wypić urodzinowe piwko!




Potem przyjechali goście z Dublina, ciocia Marysia i wujek Marcin z Felicją i zaczeła się domówka! Było dobre jedzenie (między innymi tort w formie brownies z lodami od cioci Marysi mmmm). Mama dostała fajne prezenty i śpiewaliśmy jej sto lat :)



Ja jednak byłem najbardziej zainteresowany moją kumpelką Felą, z którą rozrabialiśmy na macie i bawiliśmy się aż rodzice nas wygonili do spania o 8...



2 komentarze:

TONY pisze...

No, widać, że miłe spotkanie, poprzedzone różnymi działaniami w terenie. Tata Marcin zajada ostrygę, a synek Antoś żyrafkę... co za czasy:). Mama Ilonka, jak rozumiem, z okazji urodzin otrzymała w prezencie gotową córkę?:). Antoś z Felicją się świetnie bawią; a jeszcze większa zabawa będzie, kiedy Antoś podrośnie. No i uczta co się zowie!

IRENKA pisze...

Co ta Fela wymysliła to od urodzin Ilonki będzie mieszkać w Galway?
Dobry pomysł Felicja zabawi Antosia a Ilonka będzie się uczyć.
Ktoś miał pomysł gratuluję:-)))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...