Przyjechała Sophie!!! Prezent od rodziców na półroczku. Dziś poszliśmy z mamą na spacer, a jak wróciliśmy Sofi czekała na mnie w skrzynce na listy. Od razu się w niej zakochałem i nie wypuszam ją z rąk (no dobra, kilka razy rzuciłem nią o podłogę, ale tylko dlatego, że to jest moja nowa umiejętność i wyrzucam wszystko co mam pod ręką).
Uwielbiam ją trzymać w łapce i mam nadzieję, że nie przeszkadza jej, że cały czas ją gryzę w kopyta albo w uszy.
A tu sobie zobaczcie jak robią Sophie.
Oprócz tego dostałem swój pierwszy w życiu list i jestem bardzo ważny.
5 komentarzy:
Drogi MISTER ANTONI MIZGAŁA, czyli Pacałku, zamówiłeś sobie świetną zabawkę - żyrafkę Sofię! Skąd o niej wiedziałeś?Praktycznie biorąc, jej matecznikiem są lasy Malezji, a we Francji jest wytworzona. Patrząc na proces technologiczny łatwo zauważyć, że każda taka żyrafka jest niepowtarzalna - ręczna robota! I w dodatku wszystko z surowców naturalnych, nieszkodliwych, a zabawka sprzyja rozwijaniu pięciu zmysłów u maluszka. No i urwanie głowy żyrafce nie grozi, bo jak jej przy kontroli jakości maszyna nie dała rady, to i dziecko też nie:))
chciałam dać "lubię to" dla komentarza dziadka Antoniego ;) super zabawka, dla ząbkującego młodzieńca :)
fantastyk ta żyrafa:-)najbardziej mi sie podobało jak jej naciągali szyję :)))
Antoś taki słodziutki jesteś na zdięciach:-)buziaczki:-)
ee no, żyrafa dobra jest. wszystko jest dobre co da sie zgryźć.. :p
Prześlij komentarz