wtorek, 4 marca 2014

La giraffa Sofia


Przyjechała Sophie!!! Prezent od rodziców na półroczku. Dziś poszliśmy z mamą na spacer, a jak wróciliśmy Sofi czekała na mnie w skrzynce na listy. Od razu się w niej zakochałem i nie wypuszam ją z rąk (no dobra, kilka razy rzuciłem nią o podłogę, ale tylko dlatego, że to jest moja nowa umiejętność i wyrzucam wszystko co mam pod ręką). 
Uwielbiam ją trzymać w łapce i mam nadzieję, że nie przeszkadza jej, że cały czas ją gryzę w kopyta albo w uszy.



A tu sobie zobaczcie jak robią Sophie.


Oprócz tego dostałem swój pierwszy w życiu list i jestem bardzo ważny.


5 komentarzy:

TONY pisze...

Drogi MISTER ANTONI MIZGAŁA, czyli Pacałku, zamówiłeś sobie świetną zabawkę - żyrafkę Sofię! Skąd o niej wiedziałeś?Praktycznie biorąc, jej matecznikiem są lasy Malezji, a we Francji jest wytworzona. Patrząc na proces technologiczny łatwo zauważyć, że każda taka żyrafka jest niepowtarzalna - ręczna robota! I w dodatku wszystko z surowców naturalnych, nieszkodliwych, a zabawka sprzyja rozwijaniu pięciu zmysłów u maluszka. No i urwanie głowy żyrafce nie grozi, bo jak jej przy kontroli jakości maszyna nie dała rady, to i dziecko też nie:))

Miłcia pisze...

chciałam dać "lubię to" dla komentarza dziadka Antoniego ;) super zabawka, dla ząbkującego młodzieńca :)

Irenka pisze...

fantastyk ta żyrafa:-)najbardziej mi sie podobało jak jej naciągali szyję :)))

Irenka pisze...

Antoś taki słodziutki jesteś na zdięciach:-)buziaczki:-)

Unknown pisze...

ee no, żyrafa dobra jest. wszystko jest dobre co da sie zgryźć.. :p

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...