Potem wróciliśmy do domu kanałami, odkryliśmy przy okazji fajny plac zabaw. Potem obiad, szybka zabawa i pożegnanie z Felicją i już po długim weekendzie.
poniedziałek, 17 marca 2014
Poniedziałek - parada z okazji dnia św. Patryka
Tutaj taka super szybka relacja, bo już woda do wanienki nalana i muszę uciekać. Wiem, że jestem nudy, ale niestety paradę przespałem... Tzn. byłem w domu na drzemce i zanim zjadłem obiadek, wystroiłem się i doszedłem do centrum, parada już się rozeszła. Kilka zdjęć ukradłem od cioci Marysi, żeby Wam pokazać klimat (tancerze salsy, Pan Jezus chodzący po wodzie, Sponge Bob i jedzenie z Foodlandu - polskiego sklepu, bardzo róźnorodnie... Jedno też z tatą sobie zrobiliśmy, żeby było na pamiątkę.
Potem wróciliśmy do domu kanałami, odkryliśmy przy okazji fajny plac zabaw. Potem obiad, szybka zabawa i pożegnanie z Felicją i już po długim weekendzie.
Potem wróciliśmy do domu kanałami, odkryliśmy przy okazji fajny plac zabaw. Potem obiad, szybka zabawa i pożegnanie z Felicją i już po długim weekendzie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarzy:
Jak Antoś ślicznie wystrojony w ozdóbki na paradzie z okazji dnia świętego Patryka (tata zresztą też:))! A sama parada bardzo ładna i ciekawa. I przy okazji tyle nowych odkryć! Dobrze, że ludzie potrafią się tak wesoło bawić; wymaga to oczywiście wiele pracy i przygotowań.
Parada, stroje i nastrój świąteczny.Bardzo to ładnie i ciekawie wyglądało i Antoś też wziął udział z tatą tacy wystrojeni obydwaj*** jak on myśli co ten tata ma na głowie???
Super weekend :) następnego już się nie mogę doczekać !!!. Szkoda że pogoda nie bardzo się udała. Za rok myślę że Antoś weźmie udział w pochodzie ;)w Taty czapce.
Marysia ma słodki ciężarek na plecach pozdrawiam jej rodzinkę. Fela umie sie bawic z tak małym dzidzuśiem jaki jest Antoś a on tyle też ma uciechy z jej towarzystwa.
Za rok to Antoś będzie maszerował z rodzicami w pochodzie już go nie prześpi mam nadzieje...buziaczki dla wszystkich:-)
Antoni, tu Felicja. Dziekujemy za gościne, polecamy się na przyszłość. Było super, a najsmieszniej jak mi opowiadales dowcipy, a rodzice nic nie rozumieli. Caluski w zalzawione oczy, tęsknię!
Prześlij komentarz