wtorek, 25 marca 2014

Piku piku

Dziś byłem w przychodni na szczepionce. W poczekalni poznałem róźne fajne dzieci, różnych narodowości, brakowało tylko Chińczyków do kompletu. Między innymi poznałem Antoninę z Rumunii, a nasze mamy sobie porozmawiały sobie po rumuńsku.
Po raz pierwszy w życiu miałem piku piku w obie nóżki. Byłem bardzo dzielny! Baldzio! Popłakałem bardzo mocno ale bardzo króciutko. Dostałem plasterki na nóżki i od razu cycka na pocieszenie.
Za to pneumokoki i meningokoki nie są mi juz straszne.








4 komentarze:

IRENKA pisze...

a babcia myślała, że Antos ma tatuaż
haha:-)

Unknown pisze...

haha dobry pomysł! Pacalek idziemy zrobic tatuaz :D

TONY pisze...

O Boże, Boże, jakie markotne minki, serce się ściska! Ale i tak Antoś bardzo dzielnie zniósł ukłucia i teraz może pokazać figę paskudnym drobnoustrojom. A te plasterki też go może trochę pocieszyły:-).

IRENKA pisze...

Nagroda na końcu...ale smakuje...:-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...