środa, 9 kwietnia 2014

Szybki post

Tak na szybko napiszę, żebyście wiedzieli co u mnie. Obiecujemy, że po 20tym maja posty będą dłuższe i pisane częściej. Bo ciekawe to są chyba zawsze, nie?

Kąpiel:
Chwilowo kąpie się w wannie pod prysznicem, mogę chlapać do woli i ryzyko, że wypadnę jest zredukowane. Niedługo powrócę do wanny dużej, ale najpierw trzeba kupić matę antypoślizgową, bo ciężko mnie utrzymać.


Bezpieczeństwo:

Trzeba było wyciągnać i łóżeczko turystyczne, żebym czasem sobie tam posiedział. Nie jest źle, lubię się tam bawić. Ale oczywiście nie tak jak na podłodze :)



Jedzenie:

Coraz trudniej mnie karmić, bo przez bolące dziąsła otwieram buzie na 2 milimetry i powoli wssysam obiadki i kaszki. Poza tym ulgę przynosi mi pierdzenie buzią, więc jedzenie wraca na zewnątrz. Obiadek jem prawie godzinę :)






Spanie :

Na spacerach nie chce mi się spać, ale czasem przybiję gwoździa w wózku. Najbardziej lubię uciąć sobie drzemkę z mamą albo z tatą. W nocy śpię całą noc, robię sobie jedynie kilka przerw na cycka, ale to przez sen, więc się nie liczy. Od dwóch nocy fyrtam się przes sen na brzuszek i tak potem śpię.







Nauka:

Pomagam mamie jak tylko mogę w nauce. Jestem bardzo grzecznym aniołkiem i sam się bawię, a czasem nawet to coś pomogę w obliczeniach.


Tacie za to pomagam w zrelaksowaniu się po pracy :)


Spacery:
Wiosna u nas taka se, ale każdą ładną chwilę staramy się spędzać w słońcu.



A czasem jeszcze zaliczę drugi spacer jak tata wraca z pracy.


Nocnik:
Jeszcze mam czas, ale był na promocji, więc kupiliśmy. Zrobiony w Polsce :)




Uwielbiam mieć gołe syrki,



Włazić pod krzesła,

ale czasem zabawa samemu mi się nudzi, wtedy trzeba trochę powymuszać, żeby ponosili mnie na rękach :)


To tyle. Post dedykowany dziadkowi Andrzejowi, który twierdzi, że mama się opuszcza w pisaniu bloga :)

8 komentarzy:

IRENKA pisze...

Ale długi wpis na blogu..dziekuję:D
Dużo sie dowiedziałam o codziennym
życiu mojego wnusia Antosia.
Tak jeszcze Antoś gdybyś skrócił czas zjedzenia obiadku to by było fajnie:)))

Mama Pacałka pisze...

miejmy nadzieje, ze jak zabki wyjda, to wroci do formy poczatkowej. czyli wcinania w mgnieniu oka i dopominania sie o nastepna lyzke zanim przelknie pierwsza :)

IRENKA pisze...

Antoś pierwszy raz widzę jak płaczesz.Babcia już nie długo będzie Cie nosić, ile będziesz chciał.......buziaczki***





TONY pisze...

Tytuł wpisu to "szybki post", a tymczasem mamy tu solidną porcję zdjęć przedstawiających kaaawał przekroju życia irlandzkich Mizgałów, od kąpieli Antosia poprzez zabawy (czasem w ekstremalnych warunkach), karmienie, sen, wygłupy, spacery i zakupy... Tak trzymać!!! Co do kupionego nocnika, ja co prawda najpierw odczytałem "Zrobimy w Polsce" zamiast "Zrobiony w Polsce", ale jednak się zreflektowałem:-) Szkoda, że Pacałek stawia teraz pewne opory przy jedzeniu, lecz według diagnozy Ilonki zmieni się mu to po pojawieniu się ząbków, oby jak najprędzej! Super zdjęcia.

Miłcia pisze...

A gdzie śliniako podbródek ceratkowy ;)

Mama Pacałka pisze...

kariera sliniaka zakonczona,Antek nauczyl sie gonzrywac i wyrzucac :)

Unknown pisze...

hehe, fajny ten 'szybki post' :) Antek po prostu chciał powiedzieć ,że jest zarobiony. a najwięcej przy jedzeniu chyba.. ;)

asiek pisze...

czy tacie wystaje ramiaczko od stanika na relaksowym zdjeciu?? toz to zabawy irlandzkie siakies? heh :))
fajna ta sesja ze spaniem buziaki***

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...