poniedziałek, 16 marca 2015

Warszafka

Juhu! Jesteśmy w Warszawie. Przylecieliśmy wczoraj i byliśmy dwie godziny w restauracji Bombaj Masala gdzie jedzenie wg. rodziców było przepyszne. Był też kàcik zabaw zaraz obok stolika rodziców i tyyyyle zabawek. Dlatego rodzice tak długo mogli siedzieć jeść i świętować urodziny mamy.





Dziś śliczna pogoda, właśnie odpoczywamy po spacerze z tatà a mama po zdanym rano egzaminie. Nastroje super, wyszło słoneczko, zaraz lolejny spacer, tym razem z mamà, bo tata idzie leczyć zatoki. Cium. Patrzcie jaki mamy widok z okna i moje ulubione zabawy w mieszkaniu.






8 komentarzy:

IRENKA pisze...

Witamy witamy Warszawiaków!Ale stół suto zastawiony, same smakołyki.
Antosiu a Ty miałeś zabawek tak dużo
pełne pudło i tak fajnie sie bawiłeś a mama mogła świętować swoje urodziny razem z Twoim tatą.Babcia pamięta te okolice to jest bliziutko centrum byłam tam często, fajne miejsce.No i pogoda
na Wasz przyjazd ma być ładna.Kochani miłego pobytu........:-)))

IRENKA pisze...

Widok z okna w stolicy masz Antosiu taki jak Twoja Ciocia Asia która mieszka teraz w Dżakarckie na 32 piętrze.....uf***

TONY pisze...

Antosiu, słusznie zauważyłeś, że jedzenie "według rodziców było przepyszne". Bo jak widać na zdjęciach, Ciebie ono zupełnie nie interesowało, w przeciwieństwie do zabawek, których tam było mnóstwo. Mnie się jednak wydaje, że to jedzenie naprawdę musiało być bardzo smaczne, patrząc na jego wygląd i różnorodność; chciałoby się być przy tym stole...:-). No, ale przy okazji takiego święta... Mam nadzieję, że Ty też złożyłeś ukochanej mamusi najlepsze życzenia urodzinowe. Widzę również, że w hotelu czujesz się jak u siebie w domu. Buziaki,

TONY pisze...

Pacałecku kochany, przed napisaniem poprzedniego komentarza nie obejrzałem filmików na You Tube, bo coś się "zacięło" na stronie. Ale przed chwilą je oglądałem i zauważyłem, jak - będąc w restauracji z rodzicami - długo rozmawiałeś przez telefon. Teraz dopiero skojarzyłem, że to musiała być ta rozmowa z babcią Irenką, kiedy byłem przy niej w naszym mieszkaniu, ale wtedy się nie domyśliłem.:-) Ale super miałeś ten kącik zabaw w restauracji, i to wyłącznie do Twojej dyspozycji! No i potrafiłeś to w pełni wykorzystać, wydając nawet czasem indiańskie okrzyki. A w dodatku miałeś świetny wgląd w ruch uliczny za oknami, a nawet na spacerujące pieski. Rodzice wiedzieli, jak Ciebie zająć przez dłuższy czas bez nadmiernego angażowania ich czasu:-).

IRENKA pisze...

A mamie gratulujemy zdanego egzaminu. Nie mogło być inaczej egzamin akurat przypadł w dzień urodzin mamy, to się rzadko zdarza najważniejsze, że
zdany:-)))

TONY pisze...

Wiesz co, Antoś, popełniłem wielkie faux pas, bo nie pogratulowałem mamie zdania bardzo trudnego egzaminu. Jedyne moje usprawiedliwienie to takie, że jak przerzucałem obraz na ekranie stronami, to przerzuciło mi też tekst między zdjęciami wyżej, i nie zauważyłem go. Teraz naprawiam ten błąd i serdecznie gratuluję mamie. Ale mogłaby się mocniej tym pochwalić, bo to przecież trochę jak własny prezent na urodziny:-).

Miłcia pisze...

Super "warszawiacy" może się wam na tyle spodoba że osiądziecie w Warszawie na dłużej ?? :)) wtedy babcie i dziadek mieli by do Was bliżej :)bo Antoś tak szybko rośnie .... Pozdrawiam Was z Austrii ;) i gratulacje Ilonko jeszcze raz. Buziaki i mam nadzieję że z zatokami Marcina wszystko ok. Planujcie tak urlopy w przyszłym roku żebyśmy się wybrali w Alpy albo Tyrol wszyscy razem. Papa

asiek pisze...

Zdałaś Samulinka?!! to zajebiście! ;)))
dobry present na urodziny :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...