Jak pogoda będzie lepsza rodzice chcą zapisać się na kajaki. Ja też chcę i nawet już wiosłuję po domu na patelni. Na zdjęciu prezentuje mój ukochany podkoszulek, który przywiózł mi dziadek.Trochę za duży,bo mama kazała mu kupować na 2,3 latka, ale za to ile emocji wzbudza: ejo ejo, brrr brrr, tuf tuf tuf.
2 komentarze:
Dziadek Andrzej wie, jaki podkoszulek jest najwłaściwszy dla wnuka, zwłaszcza o takiej wyobraźni, jaką ma Pacałek (miejmy nadzieję, że za rok - dwa te wszystkie pojazdy wydrukowane na nim będą nadal tak barwne, jak teraz, bo zapewne one są dla Antosia inspiracją do wydawania tych wszystkich dźwięków:-). Mogę tylko powtórzyć za babcią Irenką: Antoś ma niesamowity talent do organizowania sobie zabawy. Trening na kajaku - patelni z użyciem drewnianej warząchwi jako wiosła jest tego najlepszym dowodem. Ja bym to nawet nazwał pływaniem na kanadyjce:-)!
Podkoszulek jest idealny na Ciebie.
I tyle tam na nim rożnych samochodów Twoich ulubionych.Nie wiem nie wiem czy Antosia zainteresują kajaki czy samochody wyścigowe, bo brrrr,brrr bardzo lubi.Ale kajaki to coś nowego
warto też popróbować swoich sił w tej dyscyplinie:-)))
Prześlij komentarz