czwartek, 19 marca 2015

"Autobusy i tramwaje"

Jak zwykle każdy wyjazd z moimi rodzicami musi być intensywny. W Warszawie nie nudziliśmy się w ogóle, bo oni cały czas coś musieli mieć w planach. Oprócz egzaminów, lekarzy, paszportów i kupowania książek były też przyjemne momenty. A do nich zalicza się łażenie po knajpach, spacery i spotkania towarzyskie. W ciągu trzech dni udało się nam zobaczyć z ciocią Aga i Nunem, ciocią Monisią i wujkiem Arkiem (wreszcie ktoś z podobnym poziomem energii do mojego, co zresztą widać na zdjęciach).
 
Niestety zabrakło czasu na spotkanie z moim kumplem Adasiem, ale mamy dogadały się, że za miesiąc jak będziemy przelotem w Warszawie musimy się koniecznie spotkać. Ostatnio widzieliśmy się na Kinder Party na Zakamienicy jak ja miałem 4 miesiące a Adaś 7! Ale ten czas leci...
 
Zabrakło też czasu na zakupy, a chciałem sobie kupić szelki i skarpetki, ale za to dostałem w prezencie śliczne gumiaczki od cioci Patrycji w których będę się prezentował kolejnej wiosny.
 
No ale wracając do Warszawy. Jechałem tramwajem, autobusem, widziałem pendolino, którym odjechała ciocia Monisia do Krakowa. Byłem w trzech knajpach, w dwóch dałem rodzicom zjeść na siedząco i porozmawiać, bo mieli kąciki albo pokoiki z zabawkami. Jeździłem windą na 11 piętro, byłem pod grobem nieznanego żołnierza, pod Zamkiem. Ale najlepsze miejsce to fontanna pod Pałacem Kultury i Nauki, a jeśli byłaby w niej woda, byłoby jeszcze lepiej hehe
 
Jeśli chodzi o logistykę to tata się spisał na medal, wszystko było dopięte na ostatni guzik, więc nie mogę doczekać się kolejnej wyprawy już za miesiąc z hakiem.
 
A to muzyczne podsumowanie wyjazdu:
KLIK bo wiadomo :)  KLIK bo tramwaje i autobusy, chociaż moje ciałko jest różowiutkie :) KLIK bo wiosna
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

3 komentarze:

Miłcia pisze...

Ale super macie wypadzik do warszawki :) i pogoda wam się udała i inne sprawy pozałatwiane :) i Antoś już taki obyty podróżnik i podrywacz. Super, nie mogę się doczekać maja i Waszego przyjazdu <3

TONY pisze...

Tak, Antosiu, dzięki filmikom i zdjęciom wykonanym przez Twoich rodziców mogliśmy choć trochę prześledzić Twoje przygody w Warszawie i zgadzamy się z Tobą całkowicie: Wasz wyjazd do Warszawy był niezwykle intensywny, i na pewno nie mieliście czasu nudzić się. Tym bardziej, że mama odniosła sukces zdając ważny i bardzo trudny egzamin. No i życie towarzyskie kwitło również intensywnie, a w dodatku niespodziewanie spotkałeś się z wujkiem Arkiem i nieźle z nim porozrabiałeś. Miałeś też okazję skorzystania z udogodnień dużego miasta. A powiem Ci w tajemnicy, że tata bardzo się ucieszy z tego, że pochwaliłeś jego talenty w logistyce:-). P.S. Te wideoklipy zespołu T. Love potraktuj z przymrużeniem oka; ale są super!

IRENKA pisze...

Pen dolino też zobaczyłeś, chyba Ci się podobało.To będzie na pewno dla Ciebie ciekawe przeżycie jadąc takim pociągiem........wszystko przed Tobą.
I wujka Arka niespodziewanie spotkałeś i rozrabiałeś z nim, że hej.Gratulację dla taty Twojego za zorganizowanie tego wyjazdu***

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...