Dziś miałem śpiący dzień (chyba przez ząbka nie czuję się najlepiej), większość dnia przespałem. Ale po południu mama wyciągnęła nas na spacer, bo pojawiło się słońce.
Oglądaliśmy ptaki, wygłupialiśmy się na trawie, a na końcu tata jadł loda, ja wafelek a mama obeszła się smakiem.
paluszki tłuściutkie ♥♥♥
Po drodze do domu odkryliśmy restaurację do której rodzice bardzo chcieliby się wybrać, ale beze mnie, więc kochani goście przyjeżdzajcie, żeby rodzice mogli poromansować trochę :) (z jedzeniem... :P)
5 komentarzy:
Goście, Goście :) pomyślimy. A goście poromansują z Antosiem kochanym :)
a moze dziadek przyjedzie by rodzice poromansowali a mozesz sie doczekac z tych romansow siostrzyczki lub braciszka i dziadek bedzie mial w tym swa zasluge
A mama czemu nie liże loda?
Już nie długo rodzice będą na Sardynii romansować,odpoczywać i relaksować się w słońcu.
A Antoś będzie się bawił w piasku.Może będzie jakaś kumpelka lub kumpel do zabawy:D
ciocia Ola ze mna zostanie na poczatku lipca jak przyleci :) o ile nie znajdzie pracy lol
Słoneczko robi swoje! Na zdjęciach wcale Antoś nie widać, że miałeś trudny dzień. Wręcz przeciwnie, tryskasz energią, a ta śliczna kurteczka, w której jesteś, jeszcze to podkreśla. Rozumiem, że nie jesz loda, tylko sam wafelek, żeby nie otrzymywać zbędnych kalorii. A jak Twoja mama restrykcyjnie podchodzi do tych spraw: sama to nie tylko loda, ale nawet wafelka nie je!:-)
Prześlij komentarz