środa, 25 lutego 2015

Wściekła mama

Mama dostała dziś wścieklizny. Wściekła się na swoje studia, bo w piątek chciała podejść do egzaminu, ale zmieniły się przepisy i musi mieć paszport albo irlandzki dowód. Paszportu nie ma, może wyrobić za "jedyne" 110 euro w ambasadzie w Dublinie i czekać min.6 tygodni, lub lecieć do Polski, ale musi zabrać mnie ze sobą. Może też poczekać do maja, kiedy będziemy w Polsce, ale wtedy planowała zdawać już kolejny egzamin.
Musiała dać ujście swojej złości i wyżyła się robiąc mi kącik w sypialni. Nie protestowałem, bardzo mi się podoba tam.





3 komentarze:

Unknown pisze...

Kuurde, wiem co czuje Twoja Mama, studia trudne..wszędzie kłody stawiają, biurokratczne świnie, to lepiej dziś nie rozrabiaj Antek.. pociesz Mame! Głowa do góry Ilonka, może uda się przełożyć termin...

IRENKA pisze...

Antosiu! nie ma złego co by na dobre nie wyszło. Tak, że Ty skorzystałeś a mamusi współczuję.Wszystko się odciągnie w czasie plany się zmienią niespodziewanie.....ale może coś uda się zrobić z tymi egzaminami, może będzie jakaś taryfa ulgowa? papa:-)))

TONY pisze...

Nie dziw się, Antosiu, że mama się zdenerwowała, bo po takim wysiłku, jaki włożyła w przygotowania do egzaminu, okazało się, że jeszcze trzeba poczekać na możliwość jego zdawania. Ale ja wiem, że Twoja mama jest silna i zniesie jeszcze i to przeciwieństwo, a i tak dopnie swego, czego jej szczerze życzę. Jak widzisz, nie załamała się, a tylko wbrew wszystkiemu wzrost adrenaliny wykorzystała do przemeblowania pokoju, na czym i Ty zdecydowanie skorzystałeś:-).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...