wtorek, 24 lutego 2015

Kosz na zakupy!

Niestety moja zabawka numer jeden, czyli wózeczek umarła śmiercią naturalną przez połamanie, które nastąpiło po tym jak kilka razy ładowałem na nim swoją pupę  i próbowałem na nim siadać.
Dziś mama zrobiła mi niespodziankę i po spacerze kupiła mi takie cudo! Szukała wózeczka, ale są same różowe w kwiatki :]
 
Po spacerze,w moim wózku jadę grzecznie do domu, bo jeszcze nie wiem, co czeka na mnie z tyłu. Ale już pod blokiem, jak mama pozwala mi wyjść z wózka, moje oczy powiększają się jak pięciozłotówki, chwytam za wózek i jeżdżę jak mama po lidlu, czyli jak szalony. Teraz ledwo mieścimy się z dwoma wózkami do windy.
 
Ps. Czapeczka zrobiona przez babcię Irenkę na drutach.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

5 komentarzy:

IRENKA pisze...

Ale Antoś zachwycony, rewelacja,mama miała bardzo dobry pomysł.I czapeczka od babci też pasuje do całości.......
bardzo się cieszę i pozdrawiam:-)))

TONY pisze...

Antoś, ale masz super wózek na zakupy! Sam bym sobie takim pojeździł. Podejrzewam, że to będzie teraz mamę trochę dodatkowo kosztowało, bo pewnie będziesz w sklepie sobie sam wybierać i ładować do wózka towary:-). A w dodatku jesteś bardzo gustownie ubrany, i czapeczka zrobiona na drutach przez babcię Irenkę dopełnia pięknie komplet.

Miłcia pisze...

Świetna zabawa z takim wózeczkiem na zakupy - pewnie będą w nim jeździły wszystkie twoje samochodziki i inne zabawki :))

Unknown pisze...

Antek, w przyszłości tam będziesz ładować piwerka z wujkiem :D

Anonimowy pisze...

naraźe to gerberki a potem browarki. maja

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...