wtorek, 3 lutego 2015

What's for lunch?

Dziś na obiad (koszulka zobowiązuje) ugotowałem gulasz z aut. Jeśli jeszcze nie znacie tego przepisu to skorzystajcie z poniższej instrukcji.
 
Autka odcedzić w durszlaku:
 
 
Przelać na patelnię:
 
 
 
Podsmażyć:
 
 
Przelać go garczka:
 
 
Dusić, ale co jakiś czas sprawdzać:
 
 
Voila!
 

ps. Wiemy, wiemy, że coś za dużo odcieni żółci na tych zdjęciach, obiecujemy wujkowi Mietkowi się poprawić. żeby nie myślał, że jego szkolenie poszło na marne! :)

5 komentarzy:

Miłcia pisze...

Jaki pyszny obiadek ugotował Antoś :) kolejność też prawidłowa - no ale jak się zaprasza gości to trzeba się przygotować. Fajnie że Milo coraz większy będzie kumpel do zabawy ;)

TONY pisze...

Antoś, dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych! Gratuluję fantazji i umiejętności skojarzenia działań z napisami. Nurtuje mnie jedna niepewność: czy tu całkiem obyło się bez jakiejkolwiek reżyserii?:-)

IRENKA pisze...

Papryka jest: czerwona, zielona, żółta zobaczyłam też....seler,pietruszke zieloną,warzywa są.Tak, że Antosiu gulasz wyszedł Ci warzywny bo jakoś mięska się nie dopatrzyłam.Ale to najzdrowszy gulasz ja też taki lubię tzw.warzywa na patelni:D Bardzo fajnie Ci to gotowanie idzie, super:-)

IRENKA pisze...

Antosiu wiesz co dzisiaj ma przyjśc paczka do Ciebie co babcia wysłała.
Ona jest bardzo ciężka i tak myslę, że mógłbyś ja przywieśc z windy do mieszkania na tym wozeczku drewnianym widać go na ostatnim zdięciu:-)))pozdrawiam

Mama Pacałka pisze...

Nic nie było reżyserowane, swoją drogą byłoby to bardzo trudne :) Pomysł przyszedł kilka godzin potem podczas oglądania zdjęć :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...