sobota, 8 lutego 2014

Sobota

Od wczoraj w domu odbywa się szaleństwo, bo nie dość, że nauczyłem się wkładać stopy do buzi i robić a kuku, to jeszcze mam nowe łóżeczko i wczoraj jak mnie mama do niego włożyła, to dostałem takiej szajby, że usypiała mnie ponad trzy godziny, a ja wciąż nie mogłem zasnąć z emocji!
Dziś z koleji mama zaszalała i od szóstej rano bawiła się ze mną, potem poszła wyciskać sztangi i ciężarki i robić pompki z ciocią Agnieszka (spacerowałem z tatą i podglądaliśmy przez okno jak ćwiczą). Potem wysprzątała całe mieszkanie i zabrała mnie na trzygodzinny spacer, a potem zrobiła tartę i creme brulee, bo przyszli do nas ciocia Aga i wyjek Nuno. Tak strasznie mi się podobało ich towarzystwo, że nie poszedłem w ogóle spać po południu, bo chciałem też z nimi grać w grę i rozmawiać. Teraz wziąłem szybką kąpiel i idziemy z mamą spać, bo jesteśmy strasznie zmęczeni.
Jutro może tata zabierze nas na wycieczkę, ale pogoda jest szalona, dziś mama w ciągu pięciu minut miała parasol, czapkę zimową i rękawiczki i okulary słoneczne, bo w ciągu chwili przez Galway przeszły cztery pory roku.
Mamy też chwilowy brak nowych zdjęć, bo zepsuła się karta pamięci w aparacie, ale mama kupiła i przetestowała nową dosłownie przed chwilą, więc przy okazji możecie zobaczyć nową czapkę.





Do napisania jutro!
Buziaki
Antoś

3 komentarze:

Miłcia pisze...

o jeziuu :))) dieta :))

TONY pisze...

Na zdjęciu trzecim od góry Antoś chyba przegląda się w lustrze i zrobił wielkie oczy, bo spodziewał się mieć na głowie kaszkiet, a tu niespodzianka: nowa piękna czapka i też z daszkiem:-)

Unknown pisze...

no szaleństwo! u Antka jak zwykle zresztą. na pierwszym zdjęciu wygląda jakby właśnie był porywany i jakby mu sie to podobało ;) no i bez cukru, ale naprawdę w każdej czapce Antkowi przeuroczo, zwłaszcza gdy tak 'paczy' jak na ostatnim zdjęciu tutaj ;P

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...