wtorek, 4 lutego 2014

Dublin szybka relacja

My naprawdę nie mamy z mamą czasu, bo przez to, że nie było nas na weekend mamy mnóstwo obowiązków i też nadrabiamy spacerki, bo pogoda jest cudna i mama mi idzie znów zrobić manicure do kaczek, bo się podrapałem pod okiem. A wieczorem wczoraj miałem pisać, ale zasnałem dość szybko, więc rodzice obejrzeli sobie pierwszy raz film "Jagten" z tylko jedną przerwą na karmienie :)
Więc tak na szybko napiszę, że na wycieczce było super i że byliśmy na spacerku i w ikei i jedliśmy super łososia z soczewicą co ciocia Marysia zrobiła i Fela mi robiła a kuku i rodzice sobie obejrzeli "American Hustle" a ja grzecznie spałem u cioci w łóżku. Ciocia ma duże mieszkanie, więc rodzice, żeby widzieć co ja robię przez sen włączyli skajpa na ipadzie taty i zostawili mi przy głowie i wujek na swoim komputerze widział czy spię, czy się wiercę czy może chodzę po pokoju :P

Ładnie w tym Dublinie, to znaczy zobaczyłem park i ikee, ale w ikei było tak super, bo rodzice trzymali mnie na rękach i byłem taki ucieszony, że kaszlałem na głos tak specjalnie i wszyscy się ze mnie śmiali :)














Tata szybko ze mną biegał po tym parku, dlatego taki mały na zdjęciach...





9 komentarzy:

Miłcia pisze...

:))) pięknie zielono, u nas też wiosna nie wiem czy na narty gdzieś zdąże ;)

mama Irena pisze...

ślicznie...... a te dziewczynki w tych wózeczkach wyglądają jak laleczki, park duży, dużo zieleni:::)
na narty u nas jak najbardziej można pojeździć ja z Tośkiem byłam dzisiaj
w Rytrze warunku bardzo dobre, i dla Antka koło wyciągu na dole jest też super miejsce do zjazdu na jabłuszku:D

TONY pisze...

No, nareszcie Pacałek kontynuuje pisanie po długiej przerwie, ale za to zaczął od wysokiego "c":-). Jakież tam w Dublinie są piękne miejsca do spacerowania! Można by z Antosiem chodzić godzinami, tym bardziej, że jak już zaśnie, to widać, że ma taki mocny i zdrowy sen. Nawiasem mówiąc, ci spotkani na spacerze ludzie mają szczęście, że nie są rodzicami siedmioraczków, bo nawet na tak długich alejkach mieliby trudności z wyrobieniem się, ciągnąc siedem wagoników zamiast trzech:-)

Mama Pacałka pisze...

Właśnie z długim spaniem coraz gorzej, coraz cześciej zdarzają się przebudzenia po godzinie spacerku i po 15 minutach zaczyna się wymuszanko :) Dlatego już niedługo trzeba będzie się przesiąść do spacerówki, z której widać będzie więcej, więc może wymuszanko się skończy :)

mama Irena pisze...

wreście rodzice mają razem piękne zdiecie, ze swoim skarbem na spacerku:D

marishku pisze...

Ilonko, kiedy kończy ci się cierpliwość, nie masz energii i opadasz z sił, popatrz na zdjęcie nr 5 i pociesz się że niektórzy mają gorzej:)

Mama Pacałka pisze...

ja chce naczosyyyyy omg

Mama Pacałka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Mama Pacałka pisze...

ja chce naczosyyyyy omg

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...