poniedziałek, 24 lutego 2014

Rozkręcam się...

dziś pół słoiczka marchewki ze słodkim ziemniakiem,


a na deser jabłuszko z jagodami  :)



Mój szkocki śliniak od cioci Patrycji trochę na tym ucierpiał, ale mama dopierze:)

A manicure miałem dziś pod ratuszem.



6 komentarzy:

Irena pisze...



Antoś lubi wyraźnie zjadać deserki i robić sobie makijaże.......ej bobasku, bobasku:-)))


Unknown pisze...

Mówiła coca, ze ja chce sam, mamo! :)

Miłcia pisze...

Przy marchewce strasznie poważna minka była, a przy deserku już luzik :)

makreliusz pisze...

strasznie mi mój drogi narobiłeś apetytu na sniadanie, biegne robic :**

TONY pisze...

Walka trwa w najlepsze, ale najważniejsze, że humory dopisują, a proporcje ilości zjedzonych do rozsypanych się poprawiają!

Miłcia pisze...

Dzisiaj u prababci Krysi są goście z Krakowa i będą Cię Antosiu oglądali i podglądali :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...