poniedziałek, 29 lutego 2016

Porwanie

W sobotę babcia i ciocia Patrycja uprowadziły mnie z domu. Na miejscu okazało się, że zabrały mnie do cyrku! Od jakiegoś czasu czytamy z mamą książkę o Dumbo, słoniku, który mieszka w cyrku, więc teraz mogłem zobaczyć na żywo jak to wygląda. Słonika na szczęście nie było, ale był osiołek, którego udało mi się klepnąć w tyłek :)
Były też inne zwierzątka, ale ja najbardziej chciałem zobaczyć myszkę Miki. Niestety jadłem za długo zupę i wyjechaliśmy z domu z małym poślizgiem, więc myszki nie zobaczyłem i musiałem się pocieszyć balonikiem z myszką Minnie :)





2 komentarze:

TONY pisze...

Antosiu, zawsze podziwiałem Twoją odwagę, toteż byłem pewien, że nie bałbyś się nawet Króla Lwa, a co dopiero osiołka:-). I na jednym z filmików z cyrku widziałem, że bardzo Ci odpowiadała muzyka w tym namiocie, bo poruszałeś się z gracją w jej takt. A babcia Irenka, żeby Ci częściowo wynagrodzić to, że nie widziałeś na żywo dużej myszki Miki, podarowała Ci nawet jej pomniejszona wersję:-).

IRENKA pisze...

To prawda nie zdążyliśmy na myszkę Miki bo prezentacja była na otwarcie występów cyrkowych.
Wiem Antosiu wiem to wina dorosłych ale i tak bawiłeś się znakomicie.To jest chyba Twoje pierwsze spotkanie w Cyrku.Ale dobrze, że Ciocia Patrycja zrobiła zdjęcia i filmiki
to będziesz miał pamiątkę i wspomnienia.Nie udało się nam nagrać filmiku jak dogadywałeś się z panem z obsługi cyrku pytając się go dość głośno....."gdzie myszka Miki...gdzie"

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...