Mój brat to Franek Kimono, tylko śpi, a jak nie śpi to ćwiczy karate na leżąco KLIK Chociaż ostatnio jak jechałem z babcią autobusem (znowu :) to na pytanie dziewczynki, która siedziała obok, co robi mój braciszek, odpowiedziałem dumnie: kupę :)
A jeśli chodzi o jazdę autobusem, to byłem też z babcia i dziadkiem na Majdanie. Nie pisałem o tym, bo jestem bardzo zajęty asystowaniem przy zmianie pieluch, całowaniem brata i pytaniem co: cobiś Franek, albo odkryciami nt. jego fizjonomii: ooo nos ma, albo: ooo nogi ma. Taki ten mój brat fajny :)
4 komentarze:
Pierwsze zdjecie nalezy obejrzec tez do gory nogami. Wtedy widac jak Antos delikatnie caluje Franciszka :)
Naprawdę trzeba Cię podziwiać, Antosiu, że wykazujesz tak dużo delikatności wobec malutkiego braciszka Franciszka:-). Tym bardziej, że Ty jesteś wulkanem roznoszącej Cię energii, i usiedzieć na miejscu nie potrafisz. Ale tak właśnie trzymaj, bo Franek Kimono jeszcze musi trochę popracować, żeby Ci dorównać w robieniu psot:-).
No cudownie się ułożyli bracia do snu-:))
Antoś Ty całujesz brata w dzień i nawet gdy śpisz.........-:))to dopiero
miłość rodzeństwa.
Już dawno miałem napisać, bo to zdjęcie jak śpicie razem jest prze mega pikne! Gratulacje dla Mamy za wyczucie czasu :)
Prześlij komentarz