Krótko, zwięźle i na temat, bo Franek śpi na lewej ręce i ciężko pisać.
Dziwna rzecz się stała, w urodziny dziadka, prezent, zamiast dziadka otrzymałem ja. I to jaki! Wycieczka do Piwnicznej! POCIĄGIEM!!!i powrót AUTOBUSEM. Emocji sporo, bardzo przeżywałem posiadanie biletu na pociąg (zerowego hehe), co widać też na zdjęciu pierwszym. W Piwnicznej oczywiście urodzinowe lody i kawa. W autobusie w drodze powrotnej kolejne atrakcje, bo siedziałem z samego przodu zapięty pasem.
Cykl moich podróży po okolicach Nowego Sącza dobiega powoli końca. W planach mamy jeszcze z tatą zabranie mamy do "Szalasu u Franka" w Starej Lubovni KLIK, na urodzinowy smażak i hranolky. Ale do tego potrzebny jest dowód osobisty dla Franka, gdyż będzie to jego pierwszy wypad zagraniczny :) Ja już tam byłem, w brzuchu u mamy, dzień przed tym jak się urodziłem :)
Pozostałe posty z cyklu podróży po okolicach Nowego Sącza znajdziecie tu:
- Krynica KLIK
- Wola Krogulecka, Barcice KLIK
- Żeleźnikowa Mała KLIK
- Rytro KLIK
- Stary Sącz KLIK KLIK
- Zakopane KLIK
- Szczawnica KLIK
Kończymy, a dziadkowi z okazji urodzin życzymy wiele podróżny małych i dużych w nieco poszerzonym gronie najmłodszych Mizgałów :)
3 komentarze:
Dla babci i dziadka to sama przyjemność jechać z wnukiem w podróż.Była to podróż wprawdzie nie daleka ale niezwykle atrakcyjna dla nas i Antosia.Jak tylko znajdziemy jeszcze trochę czasu
to jeszcze mamy w planie kilka wycieczek.Musimy się spieszyć bo Antoś z rodzicami i
braciszkiem już nie długo zmieni miejsce zamieszkania i wraca do Irlandii.
Antosiu buziaczki dla Ciebie od kochających dziadków z Gorczańskiej.Dziękujemy Ci, że podróżujesz z nami.
Antosiu, muszę pewne rzeczy powyjaśniać. Dla dziadka, a z pewnością dla babci także, najważniejszymi prezentami są wnuki. Dlatego możliwość wyjazdu z Tobą na wspólną wycieczkę jest właśnie też takim prezentem. I bardzo dobrze, że te wycieczki są dokumentowane zdjęciami i filmikami, bo dzięki temu łatwo można zauważyć postępy, jakie w swoim rozwoju pod każdym względem zrobiłeś w trakcie tak krótkiego przecież pobytu u nas. Nie wspominając już o tym, jaką samodzielność wykazujesz podczas wycieczek:-). Wiedz też, że będziemy bardzo tęsknić, kiedy znów wyjedziesz za granicę, a więc daj nam teraz nacieszyć się Twoją obecnością i zabieraj nas na następne wycieczki, nieważne, jak daleko od Nowego Sącza!
Antek, wycieczki z Tobą są dla dziadka najlepszym prezentem chyba :) Tak trzymaj! Następnym razem może Cię zobaczymy na siedzeniu maszynisty :)
Prześlij komentarz