poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Pierwszy wróg w moim życiu!

Za dwa dni kończę rok i wydawałoby się, że już przeżyłem wiele. Ale wyciąganie kataru z nosa to dopiero przygoda! Frida to mój wróg numer jeden. Już dwa razy próbowałem schować rurkę przed rodzicami, ale po dwóch godzinach paniki i szukania zawsze udaje im się znaleźć...
 
Poza tym z kataru nie robię sobie nic i sprzątam w szafie.
A teraz wziąłem pilota, przyłożyłem do ucha i mówię: tata, tata.  :)
 
 
 
 
 

4 komentarze:

TONY pisze...

Biedactwo kochane, katarek go dopadł, nie jest to przyjemna rzecz, a Antoś jeszcze nie potrafi w tym przypadku ocenić, że ten wróg jest tak naprawdę przyjacielem:). Ale sądząc z bardzo zadowolonej miny Pacałka "sprzątającego" w szafie można dojść do wniosku, że to jest jedna z jego najbardziej ulubionych czynności. A pilota to chyba traktuje trochę jak telefon?

Miłcia pisze...

Kochany Antku nie wiem w jakiej formie przekazać Ci dzisiaj życzenia urodzinowe Twoje Pierwsze :))pewnie pogadamy na skaypie ;) Ale w tym miejscu chciałam życzyć Ci zdrówka fajnych kolegów i koleżanek do zabawy, dużo powodów do śmiechu, łagodnego dalszego ząbkowania i wielu wielu sukcesów małych i większych życzy babcia Miłcia i dziadek Andrzej

Unknown pisze...

No to mamy coś wspólnego! ciotka jak była mała (choć wtedy miała jakieś 3-4 lata) to też chowała się w szafie! nie wiem co było tego powodem i czy w ogóle był jakiś,ale są tego dowody w formie zdjęć :) zresztą nie dziwię się Tobie, ten przyrząd nie wygląda za ciekawie, za to Ty wyglądasz jakbyś nic sobie z tego nie robił ;) chociaż pewnie i tak będzie o tym osobny post to całuski i uściski z okazji 1 roczku!!! :*

Mama Pacałka pisze...

szuka Narni :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...