W poniedziałek mieliśmy gości, bo znajomi taty z pracy nas odwiedzili. Była nawet ciocia Rodica, która jest szefową mojego wujka Lucka, ach jaki ten świat mały... Dostałem komendę policji do zabawy, ale bardziej byłem zainteresowany goścmi niż zabawką. Potem poszliśmy wszyscy na spacer w deszczu. To znaczy bez mamy, bo została piec bułki i się uczyć niby...
Dziś trochę pospacerowałem z sąsiadem Włochem, kurcze cały czas zapominam jak ma na imię. W następnym tygodniu idziemy do nich na herbatę, to Wam napiszę. Kupiłem sobie ananasa i prawie pół zjedliśmy z Mają, a potem jak tata wrócił to pojechaliśmy na plażę.
Niestety był odpływ i zabrakło morza, a poza tym strasznie wiało, więc zabraliśmy się z plaży na plac zabaw.
Mama wzięła moją furę, która zrobiła furrorę. Każdy chciał się nią przejechać, więc trochę pogadałem z chłopakami o parametrach i nawet koledze Antosiowi pozwoliłem posiedzieć, trochę :) Potem go wywaliłem:)
4 komentarze:
Ilona,ale masz owlosione nogi na tym drugim zdjeciu feee ;)))
poza tym wszystko pieknie!!! do zobaczenia niebawem!!!
Antek smoku, Ty jesteś gość! Dobrze bronisz fury. Bo wiesz Antek, zgodnie z powiedzeniem, "Samochodów i Kobiet się nie pożycza", z Kobietami to zrozumiesz trochę później :) ale fajnie, że trochę pozwoliłeś koledze posiedzieć za kółkiem. A w ogóle to masz zarąbisty sweterek, jest gdzieś tam rozmiar "M" dla wujka? Daj znać jak ściągniesz poręcze co trzymają kierownicę, żebyś poczuł jazdę!
Faktycznie morze uciekło i musiał być silny wiatr, skoro nawet tata był zakapturzony. Ale Antosiowi w kapturze jest bardzo do twarzy, i on zdaje sobie z tego sprawę, sądząc po jego wesołych minach na placu zabaw; placu zresztą bogato wyposażonym, z którego Antoś i Maja w pełni korzystają. Antoś pozwolił posiedzieć w swojej pięknej furze koledze zapewne tylko dlatego, że ten kolega też ma na imię Antoś:), ale pozwolenie to dotyczyło niezbyt długiego czasu, po którym Pacałek zdecydowanie egzekwował swoje prawa:). Super zdjęcia!
Chciałbym jeszcze nawiązać do nowego zdjęcia w czołówce bloga "Pacałek Podróżnik". Otóż widać na nim, że mały Człowiek, czyli Pacałek, patrzy na świat (między innymi na morze)przez okno, z rączkami rozpostartymi na szybie. O czym myśli? Być może właśnie o jeszcze dalszych niż dotychczas podróżach, aby mocniej podkreślić tytuł bloga:)? Bardzo miłe zdjęcie.
Prześlij komentarz