czwartek, 14 sierpnia 2014

Ostatnie dni z kuzynką

W niedzielę pojechaliśmy na plac zabaw na którym już kiedyś byłem KLIK. Jednak po 10 minutach zabawy musieliśmy się ewakuować z powodu potężnej burzy. Zdążyliśmy schować się w publicznych toaletach w towarzystwie innych dzieci, psów i rodziców.
 
 
 
 
 
 
 
 
Poza tym spacerujemy, odwiedzamy place zabaw i oglądamy występy w centrum. Szkoda, że niedługo będę sam. Zostaną tylko nudziarze rodzice, tata czołgi, mama nauka, sprzątanie i gotowanie. Brrr. Dobrze, że ten z naprzeciwka już uczy się siedzieć. Przynajmniej posiedzimy razem czasem.
Wczoraj spotkałem koleżankę miesiąc starszą, ale zostałem delikatnie mówiąc zignorowany!
 
 
 
 
 
 
 
 
 

3 komentarze:

TONY pisze...

Antoś, nie przejmuj się oziębłością tej starszej o miesiąc koleżanki; pewnie się domyślała, że będziesz jej chciał trochę podokuczać, jak Amelce w Egerze:). Natomiast podziękuj serdecznie kuzynce Mai za to, że tak fajnie się z Tobą bawiła w domu, na placach zabaw, na spacerach i nad morzem. I nie smuć się, niedługo znów się zobaczycie, tym razem w Nowym Sączu.

asiek pisze...

o joj:(((( to się zrobi cicho bez Majuśki :/// trzeba może jakąś siostrzyczkę zatem załatwić... :D

Unknown pisze...

oj Antek, Ty mały casanovo. Od razu robisz inne minki, kiedy widzisz jakieś dziewczynki, w sensie - rówieśniczki ;) a jak będzie Ci tęskno za Mają to mama puści filmik z Waszych zabaw i chwil spędzonych razem, to sobie powspominasz.. (przynajmniej ciotka tak robi;))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...