sobota, 25 stycznia 2014

Podsumowanie drugiego tygodnia

Dawno nie pisałem, ale w sumie to niewiele u mnie się działo. Pogoda się popsuła, więc na spacerki mama nie bierze aparatu, bo deszcz leje i ciężko robić zdjęcia. Jak już naprawdę jest urwanie chmury to mama wraca ze mną do domu i "balkonuje" mnie w pokoju.



Poza tym rosną mi zęby i strasznie swędzą mnie dziąsła, gryzę i ślinię wszystko co na mojej drodze, ale najbardziej smakują mi moje paluszki. I jeszcze nauczyłem się piszczeć, najchętniej rano, jak mama myje mi dupkę, piszczę na cały dom i fyrtam się na brzuch jednocześnie, żeby tylko jej utrudnić założenie pieluchy.


Byłem wczoraj zapoznać się z panią doktorką, mama opowiedziała jej wszystko o mnie i o moich szczepieniach. Ale to była tylko taka wizyta, żeby powiedzieć cześć i się zapoznać, tak to jestem zdrowy i nie zamierzam chorować, bo tyle rzeczy do zwiedzenia. Jak tylko będzie ładna pogoda w weekend (bo może kiedyś będzie, haha) tata pakuje nas do auta i jedziemy na wycieczkę do Connemary, no i do Dublina poznać Felicję.

I jeszcze poznałem nową ciocię: Agnieszkę, którą mama poznała w Bukareszcie ale tak się złożyło, że wylądowała wylądowała w Galway i jest naszą sąsiadką, mama mówi, że to moja nowa niania, już ją lubię.


Poza tym z nudów pomagam mamie w nauce i też pieczemy razem chleb na zakwasie od cioci Marysi, jest pyszny, tata zjadł pół od razu.





Ale i tak najbardziej lubię wieczorne zabawy z tatą i mamą.Wczoraj jak mama wzięła mnie do wanny to popływałem z nią w takiej głębokiej wodzie i było super. A jak kąpię się sam to też jest super, bo od razu przeskakuję sam na brzuch i kopię nogami jak mała żaba.



6 komentarzy:

MAma Irena pisze...

ale Antoś już urosnął i zmienił sie , i tak kartuje ta książkę jak mały naukowiec!!!!
śliczny jestem:D

IRENKA pisze...

a chlebek wygląda przepysznie, gratuluję udanego wypieku:D

Mama Irena pisze...

anonim to ja..Mama Irena....

TONY pisze...

Ale śliczne zdjęcia! Antoś wesoły jak szczygiełek (pewnie cieszy się na myśl, że będzie mógł teraz przepytać mamę z materiałów CIMA :-)). A i chlebuś marzenie; nawet przez Internet czuć, jak nęcąco pachnie... Co zakwas, to nie drożdże:-))

Mama Pacałka pisze...

Makrela specjalnie for ju nagramy filmik jak piska, ale teraz spi zmeczony, bo gral w kolejke (ale jak wstanie to napisze o tym posta)

Unknown pisze...

Antek najwidoczniej ma taki sam system uczenia się jak ciotka (czyli Ja ;) Im bardziej zmięta kartka, tym najwięcej się tego uczyło ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...