czwartek, 30 stycznia 2014
A kuku!
Dziś się elegancko prezentowałem w podkoszulku co mi ciocia Asia z Włoch przywiozła. Nawet udało mi się w nim zjeść jabłko i nie wybrudzić strasznie (za to pielucha, którą miałem pod szyją jest w tragicznym stanie, bo jeszcze nie wiem, że z łyżeczki ma wszystko iść do buzi i do brzuszka, a nie część na łapki, część na buzie a reszta na ubranie).
Potem mama chciała ze mnie zrobić królika, ale specjalnie się wierciłem tak, że ten ogonek mi spadał, więc udało jej się zrobić tylko jedno zdjęcie. Widać na nim też, że moja urocza fryzura a'la Smadny Mnich nie została nadgryziona przez ząb czasu, haha.
Po południu mama się uczyła do CIMY a ja uczyłem się mówić mmmm i mówiłem mmmm przez godzinę, robię przy tym poważną minę (jak na zdjęciu), bo wydaje mi się, że mówię coś ważnego.
Potem uciąłem sobie krótką drzemkę i akurat jak się obudziłem i słuchałem swoich ulubionych kolęd w wykonaniu Mazowsza przyszedł tata i opowiadałem mu jak spędziłem dzień (mmm, mmmmm, mmmmmm).
A wieczorem tata poszedł na gokarty a ja z mamą poszedłem do aldi na zakupy, bo były dzieciowe rzeczy przecenione, ale mama kupiła mi tylko nowe miseczki do przechowywania zupek, które już niedługo będziemy gotować. Aha no i 3 pajace piżamowe, ale nie będę się prezentował na blogu w piżamie, no chyba, że będzie jakieś piżama party, które się zapowiada w sobotę.
Aha, no i jeszcze chciałem dodać zdjęcie nowego cumelka, ale już zapomniałem wczoraj :-)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarzy:
a kuku, kuku... mi sie bardzo podoba, i w tym podkoszulku od cioci Asi bardzo Ci pasuje:-)
no i króliczek też mamusi sie udał
a kuku, kuku...Antoś bardzo to pomysłowo robisz:-)
podkoszulek od cioci Asi też Ci bardzo pasuje....
pomysł mamusi na zajączka też się powiódł,gratuluję:D
Podkoszulek śliczny, ale też pokazuje on, jaki jest ulubiony pojazd Antosia, więc proszę się przygotować na poważne wydatki w niedługim czasie:-). A króliczek? Toż to prawdziwy król! I nie ma co się przejmować fryzurą a la Smadny Mnich: im później włoski wyrosną, tym na dłużej wystarczą:-)
I jeszcze jedna sprawa: wypowiadane przez Antosia "mmmmmmmmmmmmmmm" jest bardzo znaczące i wiąże się zapewne z tym, o czym wcześniej napisałem. Zakładam też, że ten cumelek na zdjęciu (śpiący Pacałek pod kraciastym kocykiem) to jest własnie ten nowy, duży cumelek:-)
Zdjęcie cumelka dodane na prośbę Antoniego juniora, który nie może podejść do komputera teraz, żeby zaktualizować posta, bo akurat ucina sobie kolejną drzemkę.
Antosiu tego bałwanka co Ci ulepiłam wczoraj, dzisiaj już słoneczko go trochę roztapia,spadły mu
guziczki od białego ubrańka, u nas dużo śniegu jeszcze ale czuć w powietrzu wiosnę, dzień dłuższy,
dzieci jeżdżą na saneczkach.Smoczusia masz cudownego, buziaczki:-)
Prześlij komentarz