wtorek, 24 maja 2016

Spacerek

Dziś pogoda zrobiła się przepiękna i poszliśmy na spacer. Nie chcieliśmy się zapuszczać zbyt daleko, (bo za godzinę czeka nas kolejne drałowanie na nogach), ale wywiało nas do portu, bo mama chciała pokazać nam statki. Niestety statków nie było, ale był kuter rybacki i dużo jachtów, więc nie było tak źle. Poza tym był wózek widłowy koparowy. A ja po fascynacji lawetami marzę o wózku widłowym :P
Teraz odpoczywamy, nawet Franek smacznie śpi, bo na spacerze tylko sobi obrgyzał tłuste łapeczki. A za chwilę idziemy do...PRZEDSZKOLA! Będę chodził od września, ale zapisać się trzeba było już teraz, więc idziemy się zapoznać i zapłacić wpisowe. Trzymajcie kciuki :)










3 komentarze:

Miłcia pisze...

Ale pogoda wspaniała mam nadzieję że utrzyma się na dłużej ;) Szkoda że statki wywiało ale i tak było co oglądać.
Ciekawa jestem jak po wizycie w przedszkolu czy się spodobało Antosiowi

IRENKA pisze...

Antosiu mój kochany babcia z dziadkiem już wrócili od Cioci Asi z Portugali i nadrabiają
zaległości w pisaniu komentarzy do bloga.O widzę, że u Was też nie brakuje w przystani kutrów
rybackich i jachtów.W Cascais z tarasu Asi mieszkania mieliśmy przepiękny widok na ocean
na którym codziennie pływało po kilka statków,łodzi rybackich, żaglówek i kutrów.
Codziennie wcześnie rano budziło nas słoneczko i dopiero zachodziło ok.20;30.
Tak, że Antosiu dziadkowie wrócili opaleni i wypoczęci.Natomiast domy w Portugali pomalowane
są wszystkie na biało i czerwone dachówki na dachach. U Was domy są kolorowe każdy dom
jest inny nawet w centrum Galway.Ale babcia mysli, że za niedługo tata z mamą zabiorą Cię
na jakiegoś szlifa po oceanie.No, no, no,rodzice zapisują Cię do przedszkola brawo będziesz
miał nowe koleżanki i nowych kolegów na pewno Ci się spodoba może nie w pierwszy dzień ale następne na pewno tak......trzymam kciuki.....dasz radę Antosiu:-))))

TONY pisze...

Antosiu, widzę, że dużo spacerujesz, co nie jest łatwą rzeczą w czasie upałów, a wiem coś o tym, bo ciocia Asia w Portugalii załatwiła nam kilometry podobnych spacerów, chcąc, abyśmy z babcią Irenką zobaczyli jak najwięcej. Chociaż w Twoim przypadku nie jest jeszcze tak źle, bo korzystasz czasami z "przyczepki" do Franusiowego wózka:-). Muszę tu podkreślić precyzję, z jaką mamusia ustawiła Franka wobec słońca: Franuś opala sobie policzki, ale oczątka ma w cieniu... Do opisu portugalskich domów przedstawionego przez babcię dodam tylko, że z reguły mają one jeszcze wymalowane na niebiesko prostokątne obwódki wokół otworów drzwiowych i okiennych. Myślę, Antosiu, że w przedszkolu dasz sobie doskonale radę, bo jesteś bardzo zdolnym i mądrym chłopczykiem. A że będziesz się też musiał porozumiewać z rówieśnikami po angielsku... No cóż, ja już wiem, że np. znasz odpowiedź na pytanie "What is your name?". I zresztą nie tylko na nie:-).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...