czwartek, 30 lipca 2015

Plac zabaw

Posta piszemy ostatkiem sił. Dzień był bardzo intensywny, bo nareszcie wyszło słońce, więc po obiedzie wyruszyliśmy z Milo i z mamami na plac zabaw. Plac zabaw wyjątkowo był zapełniony, więc trzeba rotacyjnie było przechodzić ze zjeżdzalni na huśtawki i inne sprzęty i dzielić się z innymi dziećmi. Na koniec tak się zatłoczyło, że wybraliśmy gonienie po trawie, a ja jakikolwiek znaleziony kamyczek wrzucałem do jeziora. Uff. Idziemy spać. Buziaki






4 komentarze:

Miłcia pisze...

Nareszcie macie słonko i od razu lepsze humorki dopisują - oby tak dalej z tą pogodą ;)

TONY pisze...

Antoś, zabawa autkami gdziekolwiek byś nie był to jednak jest obecnie Twoja pasja! Ale bieganie z mamą po takiej pięknej zielonej trawie jest jeszcze lepszym zajęciem. A już wrzucanie kamyków do wody to jest właśnie to, i tak trzymaj!

IRENKA pisze...

To prawda słoneczko od razu podnosi lepsze samopoczucie.
Ta zieleń trawy jest sliczny i Wy biegający po niej.
Niech to słoneczko świeci Wam jak najdłużej:-))))

asiek pisze...

taki elegancki musztardowy jestem! cmok ***

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...