Dziś wybieraliśmy się z wizytà do Mai, żeby poznać jej malutkà siostrzyczkę, która ma trzy tygodnie. Mamie zależało bardzo, żebym się wyspał i był w dobrym humorze, ale jak na złość remont elewacji (czyli wiercenie w starà warstwę tynku) odbywał się nad naszymi głowami i zasnàć nie mogłem. Po dwóch godzinach walki zażàdałem krupniku do łóżka i jak zjadłem uciekłem bawić się autkami.
Padłem po trzech godzinach w salonie pół godziny przed planowanym wyjściem...
A wizytę opiszemy kiedy indziej, na pewno jesteście ciekawi jak zareagowałem na dzidziusia :)
Mama musi poprosić mamę Mai o zdjęcia, bo super się bawiliśmy z Majà.
2 komentarze:
Ale masz piękne loczki:-)
Ja jestem Antosiu bardzo ciekaw, co mówiłeś mamie, kiedy zażądałeś krupniku do łóżka:-). Czyżbyś już potrafił wypowiedzieć takie skomplikowane słowo?:-) Ależ musiałeś być zmęczony, skoro tak mocno zasnąłeś! Czekamy na zdjęcia z wizyty u Mai.
Prześlij komentarz