piątek, 28 listopada 2014

Sopot bejbe!

Idziemy za ciosem, wspomnień wakacyjnych ciąg dalszy.

Podróż tam kosztowała nas mnóstwo stresu, bo lecieliśmy z Dublina, ale mama wcześniej musiała napisać egzamin. Potem szybko do auta i wyjazd z centrum na lotnisko. Wszystko na ostatnią chwilę. Nawet nie udało się wykorzystać opcji pierwszeństwa wejścia na pokład, tak byliśmy spóźnieni. Ale już w samolocie luz bluz, wino, drzemka. A na lotnisku w Gdańsku w samochodzie dziadków czekały na nas cioteczki.

Tym razem wypoczywaliśmy nad polskim morzem, które wszyscy kochamy. Tak się złożyło, że w czasie naszego pobytu, w Sopocie przebywali też dziadkowie a do tego wszystkiego przyleciały ciotki klotki. Zapewniło mi to ciągłe towarzystwo, mamie możliwość wyjścia do kina, a tacie możliwość poimprezowania w chyba najdroższym klubie w Sopocie, gdzie za 4 drinki long island zapłacił "jedyne" 140 zł.

Byliśmy szczęściarzami, bo pogoda udała się rewelacyjnie. Jedynie raz zastał nas podczas spaceru deszcz, ale udało się schronić w klubie żeglarskim, napić wina i wsunąć dwie pyszne szarlotki mniam.
Babcia i dziadek codziennie bawili się ze mną na plaży, a ciotki zapewniały mi atrakcje w domu (na przykład lizanie ramy łóżka jak mama nie widzi :).

Pobyt w skrócie: zabawy na plaży, oglądanie piesków (m.in. Rita na przedostatnim zdjęciu), puszczanie baniek, oglądanie łódek, spacery po promenadzie, lans na molo (chyba rozpoznali, że jestem znanym blogerem niczym Kasia Tusk, bo robili mi zdjęcia), uciekanie do morza, moczenie syrek w morzu. Zabawką numer jeden były puste butelki po winach z samolotu. Było super, szkoda, że krótko, bo jak zwykle ciężko było się rozstać.




























3 komentarze:

TONY pisze...

Ale było pięknie, aż się wierzyć nie chce teraz, lecz zdjęcia są koronnym dowodem. A Ty, kochany Pacałku, na wszystkich jesteś śliczną gwiazdą, to i nic dziwnego, że turyści Ci fotografie robili, co widać choćby na sopockim molo. No i ta wspaniała pogoda!

IRENKA pisze...

To były nie zapomniane chwile spędzone z Tobą Antosiu z Twoimi rodzicami i z ciociami Asią i Patrycją w Sopocie.Był to bardzo dobry pomysł aby odwiedzić nas.Babcia już nie raz była nad Polskim morzem ale zawsze marzyła aby być kiedyś z własnym wnukiem.I to marzenie babci Antosiu spełniłeś jako pierwszy mój wnuk.Zawsze byłeś radosny, uśmiechnięty bawiłeś całą rodzinkę i bardzo polubiłeś morze i zabawy w piasku***

IRENKA pisze...

:-)))śliczne zdjęcia a zdjęcie 9 jest bardzo,bardzo romantyczne:D
"miłość-młodość-rodzina":-)))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...