Oprócz Sopotu i Egeru w wakacje udało mi się też zobaczyć Tarnów i Sienną nad Jeziorem Rożnowskim. W Siennej już kilka razy byłem, ale wtedy znajdowałem się po drugiej stronie brzucha i nie mogłem jeszcze prowadzić bloga.
Dobra, już Was nie zanudzam tymi wspomnieniami. Idę bawić się z tatą, bo niedługo wychodzi na pokera. Trzymajcie kciuki, żeby coś wygrał, bo inaczej nici z prezentów. Żartuję :)
2 komentarze:
Śliczne zdjęcia, pełne radości! A Ty Antosiu w łodzi czujesz się jak prawdziwy wilk morski:-). Przyłączam się do Twoich życzeń wygranej w pokera tatusiowi, bo zabawek nigdy nie jest za dużo:-)...
Antos ale miałeś dużo ciekawych wspomnień wakacyjnych.Taki mały człowieczek tak dużo podróżuje.I tyle osób uszczęśliwiłeś swoją obecnością:D pozdrawiam:-)))
Prześlij komentarz