Niestety nie mamy czasu pisać zbyt wiele. Tata uciekł na nurkowanie, a mama musi się ze mną bawić w rakiecie,którą dostałem od Feli. Weekend był super, bo bawiłem się cały czas z Felicją, jej kotem Luną i jej kumplem Igorem.
W sobotę byliśmy kolejny raz
KLIK w Zoo, a w niedzielę (niestety bez taty, bo pracował) mieliśmy piknik w pięknych okolicach zamku Ardgillan.
3 komentarze:
Wyjazd z rodzicami do Dublina to dla Ciebie Antosiu super wycieczka.
Spotkałeś się z koleżanką Felicją i poznałeś jej kolegę Igora.A poza tym zwiedziłeś ZOO
i zobaczyłeś na żywo zwierzęta które do tej pory oglądałeś na obrazkach to jest na pewno
dla Ciebie niesamowite przeżycie.I ten plac zabaw na którym bawiłeś się znakomicie.
Super wycieczka, dużo wrażeń i pogoda też dopisała.
No widzisz, Antosiu, teraz to w zoo w Dublinie już Ci niestraszne nie tylko hipopotamy, ale nawet nosorożce; to nie to, co dwa lata temu:-). No i miałeś zarówno wspaniałe towarzystwo, jak i miejsca oraz pogodę do zabawy, a nawet mogłeś korzystać z prawdziwego grilla! Bardzo się cieszę, że tak sobie dobrze radzisz w różnych sytuacjach, co właśnie widać na załączonych zdjęciach. A Twój mały braciszek Franuś również się bardzo cieszył z wyjazdu i tak licznego towarzystwa... I mam nadzieję, że za pewien czas znów będziemy mogli go oglądać w tych samych miejscach:-).
Zyrafami i hipopotami najbardziej byli podekscytowani rodzice. Zbuntowana mlodziez wolala zabawy w piasku i surykatki za szyba w restauracji, ale mimo trudnych chwil bedziemy wspominac ten dzien wspaniale.
Prześlij komentarz