A po dwóch latach KLIK znów zawitałem z rodzicami do Zakopanego. Tym razem bardziej leniwie, bo postawiliśmy na relaks: my z tatą zabawy w basenie a mama granie w pasjansa pająka do upadłego hehe. Ale tradycyjny już spacer po Gubałówce musiał się odbyć.
Poza tym przez wielki zbieg okoliczności miałem do towarzystwa Lenkę i Szymka, bo okazało się, że znajomi rodziców ciocia Ilonka i wujek Wojtek mieszkają w tym samym hotelu!






2 komentarze:
Antosiu, w czasie pierwszej wyprawy do Zakopanego liczyłeś sobie 12 tygodni, czyli około 3 miesiące, i oglądałeś Tatry raczej w pozycji leżącej. Ale już wtedy występowałeś w zbójnickim kapelusiku i z ciupagą w rączce:-). No ale teraz, po dwóch latach, to jednak jest różnica. Prawie samodzielne spacery po górach, zabawy na zjeżdżalniach i tym podobnych urządzeniach, i przede wszystkim intensywne zajęcia z tatą w super basenie robią wrażenie!
"Góry nase góry
pozłociste skały
kie sie w wos zapatrze
to widze świat cały"
Piękną wycieczkę Antosiu miałeś, teraz już mogłeś zobaczyć piękne widoki!!!!
Zabaw i atrakcji Ci nie brakowało no i co najważniejsze byłeś ze swoimi
kochanymi rodzicami i nie tylko.....!!!!!buziaczki dla Wszystkich:-))))
Prześlij komentarz