Dziś znów pojechał z babcią na wycieczkę! Na przystanek odprowadziła nas mama i nagrała radość jaka temu towarzyszy KLIK. W ciągu dwóch godzin wykonaliśmy misterny plan babci, który obejmował: odwiedziny wujka Wojtka w pracy, wizytę w sklepie zoologicznym (głaskałem świnkę!), gorącą czekoladę w starym koktajl barze, spacer na lodowisko, focia na Jagiellońskiej, spacer po plantach i oglądanie szopki, powrót do domu autobusem (przez Pekin!).
Zastanawiam się nad inwestycją w bilet miesięczny (dla babci, ja jeżdżę za darmo ;)

3 komentarze:
Tak kochany Antosiu, dzisiaj zwiedzaliśmy centrum Twojego rodzinnego miasta.
Było cudownie, pogoda piekna Antoś grzeczny, radosny, super.
Bylismy też w sklepie Antoś sam sobie kupił ciasteczka Herbatniczki.
Mam nadzieję, że bedę miała jeszcze tą przyjemnośc pojechać jeszcze Antosiu
kiedyś na następną wycieczkę z Tobą****
Ale super wycieczka, taka kreatywna babcia :) i tyle radości ...
Antosiu, jak to jest, że wyruszając na tak intensywną i długą wycieczkę z babcią Irenką nie zabierasz ze sobą wózka spacerowego i doskonale wytrzymujesz podróż kondycyjnie? A kiedy spacerujesz w pobliżu domu, to co chwilę wołasz "hopa":-). Chyba jednak pomagają Ci w tym emocje, które najlepiej widać na filmie, który pokazuje, jak wsiadasz do autobusu:-).
Prześlij komentarz