Na przykład chciałem się pochwalić, że 11 listopada pojechałem z dziadkami do Miasteczka Galicyjskiego. A tam wozy strażackie, policyjne, konie, Piłsudski i inne atrakcje.
Mimo tego, że uwielbiam się bawić autami policyjnymi i mam kolekcję aż sześciu, nadal nie mogę sprecyzować swojego stosunku do Panów Policjantów i bałem się wsiąść do radiowozu, przeżywając coś na granicy fascynacji i lęku. Można to przedstawić za pomocą dwóch piosenek jedna z młodości mojej, druga z młodości mamy hehe: tej i tej
Przy okazji dzięki wujkowi Mietkowi wystąpiłem w telewizji: KLIK 7:39 :)
Przy okazji dzięki wujkowi Mietkowi wystąpiłem w telewizji: KLIK 7:39 :)
2 komentarze:
To świetnie, Antoś, że się zmobilizowałeś i nadal piszesz bloga, bo już się stęskniliśmy za jego czytaniem, chociaż, dzięki Bogu, możemy na razie rozmawiać z Tobą bezpośrednio na co dzień. Wcale się nie dziwię, że nie chciałeś wsiadać do radiowozu, bo z policją to nigdy nic nie wiadomo, nawet od święta, chyba że się ma sześć swoich jednostek, tak jak Ty:-). No i gratuluję występu w publicznej telewizji razem z babcią Irenką.
Tak Antosiu mieszkasz u nas już trzeci miesiąc, a tak to przeleciało.
Muszę powiedzieć, że jesteś bardzo chętny na wszystkie wyjazdy jak do tej pory.
Jednym takim był wyjazd z nami na swięto Niepodległości.Było wesoło i ciekawie.
Babcia Irenka miała nadzieję, że jednak pan policjant Cię namówi abyś wsiadł
do radiowozu .........no cóż nie chciałeś ale i tak było fajnie.
Prześlij komentarz