Najlepszą przygodę w ostatnim czasie zapewniła mi babcia Irenka i wzięła mnie na niezapomnianą wycieczkę. Rano wyruszyliśmy z domu na przystanek, gdzie czekaliśmy na autobus a potem do tego autobusu wsiedliśmy! Kupowaliśmy z babcią bilet i było to dla mnie olbrzymie przeżycie. Jak wysiedliśmy z autobusu okazało się, że to nie koniec przygód, bo babcia zabrała mnie na dworzec PKP w związku z moją ostatnią fascynacją pociągami. A tam kładka, z której widać były wszystko: tory, pociągi i wagony.
W dodatku podjechał nowiutki pociąg produkowany w Nowym Sączu i pan motorniczy pozwolił nam wejść do środka i pobiegać po pokładzie.
Na koniec powrót autobusem do domu i kolejne emocje. Wujek Lucek ma racje, że z tych emocji zapomniałem się uśmiechać do zdjęć. Co to był za dzień...
3 komentarze:
Antosiu mój kochany babcia o takim wyjeżdzie z wnukiem już dawno marzyła.
Zarówno ja jak i Ty bylismy bardzo tym wyjazdem podekscytowani.
Babcia sobie przypomniała jak to się jeżdziło 35 lat temu przez 20 lat
regularnie autobusem "3" i to nieraz z piątką dzieci.Dzwigając też czasami
wózek z blizniakami z Twoją Ciocią Patrycją i Wujkiem Lucjanem.
Teraz jest super "3" jezdzi co pół godz./dawniej co dwie/ autobusy wygodne z niskim podestem.
Antośiu przez całą wycieczkę byłeś bardzo grzeczny z Tobą jechać na wycieczki
do sama przyjemnośc.Bardzo bym chciała pojechać jeszcze raz do Centrum Nowego Sącza
z Tobą.W domu masz piękną planszę od rodziców na ktorej ćwiczysz zjazdy pociągów
z wiaduktu i po rozkladanych torach bardzo to lubisz i dlatego chciałam Ci pokazać
jak to jest w rzeczywistości.To było też ulubione miejsce Twojego taty i jego rodzeństwa jak byli mali*****
Nie na darmo, Antosiu, nosisz miano wielkiego Pacałka Podróżnika! Podróże to jednak Twoje ulubione zajęcie, i babcia Irenka, dobrze o tym wiedząc, zorganizowała Ci tę wspaniałą wycieczkę. Emocji było tyle, że faktycznie nawet nie miałeś czasu uśmiechać się do zdjęć, tym bardziej, że udało Wam się nawet wsiąść do zupełnie nowiutkiego pociągu produkowanego przez NEWAG w Nowym Sączu i obejrzeć go dokładnie, jako że byliście zaproszeni przez jego maszynistę, nawiasem mówiąc Twojego imiennika. A w dodatku możliwość oglądania całej stacji i pociągów z wysokości kładki! Super sprawa; musisz babcię mocno wyściskać:-).
Zorro, zorro, zorro
Emocji bedzie sporro, sporro, sporro... ;)
pieknie Cie Babcia zabrala! Kto wie, moze to bedzie Twoje pierwsze wspomnienie z dziecinstwa... :)
Prześlij komentarz