Ostatnio ponarzekałem, że zima nas nie rozpieszcza, ale w końcu doczekaliśmy się śniegu. Babcia jak zwykle zapewniła mi atrakcje wożąc mnie po śniegu na łopacie i na sankach. Potem wybraliśmy się z mamą, babcią i Lilą na spacer. Było pięknie, biało, a kolejna zaletą tego spaceru była niespodzianka następnego dnia, ale o tym w kolejnym poście :)
4 komentarze:
Ale fajna zima,babcia pamięta ten spacer.Sypał śnieg i płatki sniegu zatrzymywały sie
Antosiu na Twoich rzęsach,nosku ślicznie to wyglądało.
A Ty byłeś Antosiu bardzo dzielny jak zwykle chętny do zabawy i bardzo kochany.
Tak to prawda następnego dnia Twoja mamusia wszystkim zrobiła miłą niespodziankę.
Oby ten śnieg sypał jak najwięcej i długo leżał bo jak widać Ty uwielbiasz
zimowe zabawy****
Patrząc na te zdjęcia, Antosiu, to można by rzec, że jesteś prawdziwym człowiekiem śniegu:-). Tyle radości sprawiały Ci atrakcje przygotowane przez babcię Irenkę, za co wynagradzałeś ją promiennymi uśmiechami! I w ogóle śnieg ani zimno Ci nie przeszkadzają w zabawach; w najmniejszym stopniu nie jesteś zmarzluchem. I mam nadzieję, że jeszcze umieścisz na blogu zdjęcia ze swoich szusów na sankach, które wykonujesz ze swoim tatusiem na górze Dział.
Ale Lila szczęśliwa jak Anoś ma towarzysza do spacerowania i taką super długą smycz. Jakiś kundelek doszusował do takiej wesołej ekipy ;)
to Bobik - sąsiad :)
Prześlij komentarz