Wczoraj pojechaliśmy na wycieczkę do Rinville, było super. Jeździłem na rowerze, bawiłem się na placu zabaw a na końcu jedliśmy lody, Franek cały czas spał. Po południu mama miała "wychodne", ale niestety musiała szybko zawracać, bo Franek chyba za nią tęsknił i tata się zestresował, ale mały beksa zasnął oczywiście zanim mama doszła do domu, tak jak zresztą podejrzewała. Wkurzyła się na tatę, więc dziś w złości wysprzątała cały dom, a potem dostała kwiatki od taty, który wrócił z nurkowania i był bardzo zadowolony.
Dziś do południa właśnie pomagałem mamie w sprzątaniu i gotowaniu, tata nurkował a Franek spał. Po obiedzie poszliśmy karmić kaczki (Franek nie spał :) i na szybkie zakupy i do domu spać.
2 komentarze:
Antosiu a babcia zapyta czy w Galway dzieci też jeżdżą na rowerkach biegowych?
Bo tam jest duzo miejsc aby sobie pojeździć.No proszę jak rodzinka sobie radzi
mama ma czas na wychodne, tata na realizowanie swojej pasji jakim jest nurkowanie.
To chyba dzięki temu Antosiu, że Ty pomagasz mamie a Franek śpi.Bo mi się wydaje, że Franek najlepiej śpi jak czuje, że mama jest w domu./pozdrawiam i całuję...........:-))))
Ależ macie frajdę z Franusiem, Antosiu! A to wszystko dzięki wspaniałym rodzicom, którzy umieją i chcą w pełni wykorzystać wszystkie udogodnienia znajdujące się w Galway i pobliżu. Wolne przestrzenie w Rinville są zaiste imponujące, i pewnie już niebawem będziesz potrzebował większego rowerka, i to już z napędem, żeby je bez większego wysiłku pokonywać. Te piękne zdjęcia doskonale dokumentują Wasze aktywności ruchowe, toteż nic dziwnego, że obydwaj z Franiem tak słodko i mocno zasnęliście przy wyruszaniu w drogę powrotną, a po powrocie tak pięknie przytulaliście się do mamusi, żeby jej podziękować za zorganizowanie tak urozmaiconych rozrywek. P.S. Ładnie wygląda też ten staw z (chyba?) nenufarami...
Prześlij komentarz