Dziadek miał załatwienia w Barcicach, więc postanowiliśmy wykorzystać sytuację i przy okazji podjechać na punkt widokowy na Woli Kroguleckiej. Największą atrakcją były oczywiście barany, które pierwszy raz widziałem z tak bliska, ale też huśtawka i sam taras widokowy.
4 komentarze:
Antosiu jeszcze kiedyś musimy jechać tam pobujać sie na huśtawce bo bardzo dobrze
nam sie huśtało.Widoki przesliczne zwłaszcza o tej porze roku a w dali na stokach
gór pasące sie barany, krowy, konie.
A gdzie to nigdy tam nie bylam! Must see przy nastepnej wizycie w Saczu. Caluski i pozdrowienia dla wszystkich Mizgalow, widac ze Antek ma wakacje zycie, Sycylia przy Sadeczczyznie to pikus!:)
Antoś, sam koniec października, a tu taka słoneczna i ciepła pogoda się pojawiła. To dobrze, że pojechałeś na taras widokowy do Woli Kroguleckiej, bo takie piękne widoki to rzadko się zdarzają. A do tego jeszcze owieczki w naturze... A swoją drogą to Twój tatuś miał rację mówiąc kiedyś, że dużo ważysz, bo tam na tej huśtawce wcale nie widać, żeby babcia Irenka zdecydowanie Cię przeważyła:-).
Piękna wycieczka i piękne zdjęcia i piękna pogoda :)
Prześlij komentarz