sobota, 5 września 2015

Trunki

Odkąd skończyłem dwa latka, przysługuje mi własne miejsce w samolocie (koniec gniecenia się na kolanach rodziców) oraz własny bagaż podręczny! Z tej okazji dostałem od rodziców taki troszkę spóźniony urodzinowy prezent. Ponieważ jestem Pacałkiem Podróżnikiem dostałem własną walizkę KLIK. Plus jest taki, że to jest walizka do jeżdzenia, więc rozrywkę na lotnisku mam zapewnioną. Już się nie mogę doczekać podróży.





3 komentarze:

IRENKA pisze...

No proszę Antosiu! skończyły się względy, że byłeś malutki.
Teraz będziesz mial lepiej,ponieważ miejsce w samolocie własne
będziesz miał zapewnione.I w takiej ślicznej walizce ja też lubie ten kolor.
Jeszcze masz czas potrenować jeżdżenie walizką nawet po korytarzu w waszym bloku.
Antosiu to dużo wrażeń podczas podróży w swoje rodzinne strony****

TONY pisze...

Antoś, ta nazwa na Twoim nowym kuferku u polskiego przewoźnika może być myląca, bo jak Ci wiadomo, w kabinie samolotu żadnych trunków przewozić nie wolno:-). Gratuluję tak wspaniałego prezentu; teraz na lotniskach trudno będzie rodzicom dotrzymać Ci kroku, kiedy będziesz pędzić na swojej walizce na kołach. Jestem też bardzo ciekaw, czy oprócz własnego miejsca w samolocie przysługuje Ci też własny bilecik, czy jeszcze nie?:-)

asiek pisze...

jeju, na tym pierwszym zblizeniu myslalam ze to toster yyyy

piekna waliza!!! ja osobiscie posiadam piekna wielką musztarodwą :) wiec wszelkie kolory pokrewne to balsam na moje oczy!! czy tam miód... jak to się mówi..? woda na mój młyn....nie, to chyba nie pasuje...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...