Ha! Zaskoczyłem Was tytułem postu, prawda? Dziś przy 15 stopniach"ciepła" wylądowałem w morzu, a raczej w bajorku utworzonym podczas odpływu. A zaczęło się tak niewinnie... tata tylko ściągnął mi trampki i podwinął spodnie, żebym pomoczył syrki...Po chwili szaleństwo w oczach i pięć minut później byłem cały mokry. Dobrze, że mama chwilę przed zanurzeniem zarządziła ściągnięcie bluzy, bo nie miałbym w czym wracać do domu... Potem trzeba było pobiegać, żeby się rozgrzać, więc uciekłem do morza... Posiedzielibyśmy dłużej, ale mama jest sztywniarą i bała się, że mogę się rozchorować, więc wróciliśmy do domu. "Kąpiel" tak zaostrzyła mi apetyt, że w aucie wsunąłem pudełeczko rodzynek, jabłko, kilka biszkoptów, kawałek oscypka i bułkę.
PS. Tutaj też są parawany ;)
PS.2 Chyba nie muszę dodawać, że byłem w siódmym niebie?
4 komentarze:
Tytułem postu bardzo mnie zaskoczyłeś.Co to nie możliwe Antoś kąpie się w oceanie? A jednak Antoś biega na boso po wodzie i chlapie się.O kurcze ale radośc, że sie cieplej zrobiło. Jesteś odważny przy takiej temperaturze
biegałeś w samych majteczkach. I parawany widziałam, a co by było jak by była temp.25 stopni. Po takiej kąpieli i intensywnym bieganiu apetyt miałeś znakomity:-))))
A nie lepiej było od razu zacząć kąpiel od rozebrania się całkowitego? Miałbyś suche ciuszki do ubrania na powrotną drogę. Ale nie przejmuj się Antoś, tak było jednak o wiele ciekawiej: widok Twoich ubranek suszących się na skałach, no i Ciebie całkiem rozebranego chodzącego po wodach oceanu przy temperaturze otoczenia 15 stopni sprawia niesamowite wrażenie! Miałeś naprawdę fajną przygodę. Widać też, że nie zapomniałeś zaliczyć obowiązkowego wrzucania kamyków do wody:-). A apetytu to naprawdę można Ci pozazdrościć; wsunąć taką bułę to nawet dziadkowi Antkowi nie byłoby łatwo:-). Tłumaczy to jednak częściowo, skąd u Ciebie jest tyle energii:-). Śliczne zdjęcia; ach, gdyby ta temperatura była jednak trochę wyższa...
Antosiu widzę, że się hartujesz to super jesteś dzielny, ja bym nigdy w życiu do takiego "ciepłego" oceanu nie weszła ;)
prawdziwy Irlandczyk się z Pacałka robi :) na golasa przy 15tu stopniach...twardziel!
Prześlij komentarz