Rzadko narzekamy, ale uzbierało się! Mamy dosyć Galway, a dokładnie pogody w Galway. Jest zimo, wieje i leje. Na spacery ubieramy swetry i kurtki przeciwdeszczowe, a ja dodatkowo chustę z YYY. To nie jest normalne, żeby w czerwcu marznąć w mieszkaniu i chować się pod koce i pod kołdry! KLIK
Dlatego też, żeby przetrwać ten ciężki okres zaczynamy się pakować :) i odliczamy czas do wyjazdu... KLIK
To znaczy mama przygotowuje rzeczy, ja przeszkadzam (a aktualnie chodzę z pisuarem na głowie i udaję strażaka Sama, tata się z nas śmieje i gra w Wiedźmina).
Poza tym gatki w morze są najlepszym przykładem tego, że czasem warto kupić coś w ciucholandzie na Lwowskiej za 50gr, bo czas leci szybko i dwa lata później takie gatki są jak znalazł :)
Buziaki
3 komentarze:
Przepiekny kapelusz, cala rodzina powinna takie sobie sprawic na wczasy. Nie martwcie sie pogoda, do Dublina juz zawitalo lato - 17 stopni w cieniu, moze i do was dotrze juz wkrótce!
Ten front zimnego powietrza przeszedł nad Irlandię od nas.
Bo u nas przez dwa tygodnie było też tak zimno, że trzeba było
ubierać się ciepło i prawie całe dwa tygodnie padało.
Ale za to teraz jest słonecznie i ciepło.
Dlatego Antosiu babcia bardzo rozumie Waszą sytuację.
Przygotowania do wyjazdu idą pełną parą,już widzę, że
wszystko prawie gotowe.Gatki na plażę są idealne:-)
Antoś, mama dała 50 groszy za takie szałowe gatki? To chyba rekord Guinessa co do niskości ceny! A pisuar na głowie jako hełm strażacki? Twoja wyobraźnia nie zna jednak granic:-). Zaś pogoda na Sardynii w porównaniu z Galway - to właśnie nie do porównania; 10 do 15 stopni wyższa i lampa nieustająca, musisz stosować filtry UV 50! Szczęśliwej podróży i wspaniałego wypoczynku życzę!
Prześlij komentarz