Wczoraj pojechaliśmy z Kacprem na spacer do Rytra. Powietrze było tak czyste i świeże, że pierwszy raz od prawie roku zasnąłem podczas spaceru na wózku. Mama i ciocie skorzystały z tego i piły herbatkę w słońcu w kawiarni, a Kacper wcinał cytrynę
KLIK i bardzo mu się to podobało. A jak się obudziłem przenieśliśmy się do Karczmy na pyszny gorący rosołek.
3 komentarze:
Antosiu jak to dobrze, że Ciocia Asia przyjechała z Krakowa.
I zabrała Cię na wycieczkę a do Was dołączył Kacperek z rodzicami i było tak wesoło.
Pogoda jest śliczna......prawdziwa złota polska jesien:-)
A Kacperek tak wcinał cytrynę,że babcia sie tak usmiała, że hej.
Prześliczne zdjęcia! Jak to miło, kiedy dwaj kuzyni, Antoś i Kacperek, spotykają się razem w takim pięknym otoczeniu, i w dodatku spacerują ze swoimi mamami oraz ciociami Asią i Patrycją. A filmik, na którym ciocia Asia "częstuje" Kacperka cytryną, a on bohatersko domaga się "jeszcze" i "jeszcze", pomimo niekłamanego czucia wybitnej kwaśności, to z pewnością jeden z filmowych przebojów bieżącego roku. Jeśli te zdjęcia będą oglądali sąsiedzi Włosi z Galway, to z pewnością pozazdroszczą takiego lazurowego nieba, o jakie i we Włoszech zapewne niełatwo...
cemu nie ma nowego posta dla taty he he ?
Prześlij komentarz