środa, 2 marca 2016

Babcia Czarodziejka

Babcia od kilku dni była bardzo tajemnicza i przemykała na stryszek, gdzie ma maszynę do szycia i zamykała się przed nami. Po jakimś czasie okazało się, że pracowała nad prezentami dla mnie i dla Franka.
Dla mnie wyczarowała pościel w traktory, pociągi, samoloty, beczkowozy i inne pojazdy. Żadne inne dziecko nie ma podobnej!

A to co wyczarowała dla Franka, sprawiło, że mamie szczęka opada z zachwytu i nie może się nadziwić temu, że sama o tym do tej pory nie słyszała, a jest to wynalazek równy chuście do zawijania dzieci, a nawet i lepszy. Kokonik, bo o nim mowa sprawił, że Frankowe drzemki z trzech godzinnych w nocy i godzinnych w trakcie dnia wydłużyły się do pięciu godzin! Mama widzi w tym jakieś czary.

Babcia nie chce dać się namówić na prowadzenie sklepu w internecie, ale na szczęście zapowiada gotowość szycia dla wszystkich wnuków, co za jakiś czas może okazać się bardzo czasochłonne ;)

PS. Babcia  jeżdżąc po sklepach z zabawkami wyczarowała też moją ukochaną Myszkę Miki, którą wręczył mi dziadek. Opowiedziałem o tym tacie przez telefon: "Baba kupiła, dziadek trzymał" hehe.






5 komentarzy:

IRENKA pisze...

Antosiu a mi jest bardzo bardzo miło, że mogłam sprawić wszystkim taką radość.
Tak to prawda chciałam to wszystko uszyć w ukryciu ale nie dało się bo akurat babci
maszyna do szycia mieści sie w pokoiku do którego muszę dojśc idąc przez kuchnię
w której mama Antosia i Frania przygotowuje pyszne potrawy.
Antosiu masz też bardzo kochaną mamusię.Babcia była zaskoczona jej radością jak zobaczyła
dla Ciebie i Frania prezenty.Tak jej się spodobał kokonik, że tak mnie ukochała mocno
i tym też sprawiła mi wielką przyjemność.Dla takich chwil warto żyć.Kokonik miał za zadanie
poprawić sen Franciszkowi i jak na razie się sprawdza.Miłych snów Antosiu w nowej pościeli
i Frankowi też w kokoniku:-))))

TONY pisze...

To prawda, co piszesz Antosiu o wielkiej tajemniczości babci Irenki w ostatnim czasie. Często się dziwiłem, czemu tak jej długo nie ma w domu, kiedy podobno jechała zrobić drobne zakupy, a ona w tym czasie zapewne poszukiwała odpowiednich materiałów na pościelowe prezenty. I chociaż wszyscy widzieli, że często chodzi do swojej pracowni, to i tak nikt nie domyślił się prawdziwej przyczyny tego chodzenia. No i w tych trudnych konspiracyjnych warunkach potrafiła ona wykonać fantastyczne dzieło, a największa dla niej radością jest to, że zdaje ono dobrze egzamin w praktyce.

Unknown pisze...

Nooo Babcia ma dużo "many" i czaruje super! Antek, to teraz masz +10 do wizji we snach, a Twój braciszek Franek +30 do dobrej kimy heh :) Super prezenty!

marishku pisze...

Ale wam dobrze z tą babcią czarodziejką, a Franek jak wielki czy to na pewno ten sam człowiek, który dopiero się urodził niedawno?
Buziaki, nie możemy sie doczekać kiedy sie poznawmy w końcu!!!:*

Krystyna pisze...

Oj chyba pożyczę ten kokon od Franciszka, może pomoże mi lepiej w nocy spać! 🌛
Pacałku masz wspaniałą babcię czarodziejkę, chciałabym umieć tak czarować jak twoja babcia. 👍👍
Całujemy Ciebie i twojego braciszka Franciszka 💋💋
Pozdrów też mamusię i tatusia od nas☺️☀️

Krystyna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...